20.5 C
Berlin
piątek, 1 maja, 2026

Test w ramach wczesnego dostępu: Jeśli kochacie Heroes of Might and Magic, Olden Era was zachwyci

Follow US

80FaniLubię
908ObserwującyObserwuj
57ObserwującyObserwuj

Olden Era stawia na sprawdzone rozwiązania zamiast na eksperymenty. Pokażemy wam, jak dobrze ta strategia sprawdza się w związku z premierą w ramach wczesnego dostępu 30 kwietnia.

Nie ma chyba innego uniwersum fantasy w branży gier, które w stosunku do swojego sukcesu byłoby tak mało znane jak Might and Magic. Od 40 lat pojawiają się w nim popularne gry strategiczne i RPG, a mimo to większość fanów nie potrafiłaby nawet w przybliżeniu opisać, o co w nich chodzi.

Szczególnie w przypadku strategicznej serii Heroes of Might and Magic większości fanów nie mogłoby to jednak mniej obchodzić. Chodzi tam o oczyszczenie mapy świata ze wszystkiego, co błyszczy i miga, a przy tym pokonanie wielkich i małych stworzeń za pomocą niepowstrzymanych armii.

Właśnie w tym ponownie błyszczyOlden Era, która nawiązuje szczególnie do Heroes of Might and Magic 3.Przed rozpoczęciem wczesnego dostępu 30 kwietnia dokładnie przetestowaliśmy najnowszą część i w recenzji przedstawiamy jej mocne i słabe strony. Grę Olden Era można nabyć na Steamie oraz w ramach PC Game Pass.

Powrót do najstarszych korzeni

Olden Era toprequel pierwszej części serii. Akcja powraca do Enroth, czyli na planetę, na której osadzone są już pierwsze trzy części Heroes oraz kilka gier z serii RPG Might and Magic.

Szczególnie godne uwagi jest to, że właściciel licencji i współwydawca (obok Hooded Horse) – firma Ubisoft – robi w ten sposób krok wstecz. Gdy bowiem marka wraz z Heroes of Might and Magic 5 przeszła w ręce Francuzów, uniwersum zostało zrestartowane. Olden Era powraca jednak teraz do starego kanonu.

Przeciętny gracz prawdopodobnie tego nawet nie zauważy, ponieważ przedstawiony tutaj kontynent Jadame znów zamieszkują ludzie, elfy, mityczne stworzenia, nekromanci i inne mroczne istoty, które walczą między sobą na śmierć i życie.

Nie wszystkie frakcje współpracują

  • Świątyniaczuwa nad mieszkańcami Jadame i jest zorganizowana jako kościół czczący Słońce. Znajdziecie tu klasycznych rycerzy, kapłanki, łuczników i oczywiście anioły!
  • WNekropoliigromadzą się przywoływacze nieumarłych. Tutaj dowodzicie hordami szkieletów, lichów i wampirów.
  • Gajoferuje schronienie istotom bliskim natury, w tym elfim faunom, druidom i feniksom.
  • PodDungeonznajduje się Imperium Alvara, sojusz wielu istot, takich jak minotaury, mroczne elfy, meduzy i smoki.
  • Schizmato odłam Alvaru, który można sobie wyobrazić jako rodzaj podwodnej frakcji Cthulhu.
  • Rójzastępuje typową frakcję demonów. Tutaj dowodzicie piekielnymi hordami owadów.

Nasza ocena jest tutaj mieszana. Chociaż frakcje oferują mnóstwo różnorodności i różnią się stylem gry, niektóre z nich wydają się po prostu nieco nudne. Ogniste owady nie są szczególnie ekscytującym zamiennikiem demonów. Również frakcjom Hain i Schisma brakuje kilku naprawdę fajnych lub imponujących jednostek.

W gruncie rzeczy wszystko pozostaje bez zmian

Poza tym Olden Era rozgrywa się dokładnie tak, jak można by tego oczekiwać od Heroes of Might and Magic. Zazwyczaj zaczynacie z jednym miastem i bohaterem wraz z kilkoma podstawowymi stworzeniami. W przypadku frakcji świątynnej są to zazwyczaj kilku mieczników, kuszników i być może kilka gryfów.

Tą armią poruszasz się po mapie świata, aż wyczerpią się jej punkty ruchu. W ten sposób zbieracie złoto i surowce potrzebne do budowy budynków oraz rekrutacji nowych jednostek. Ponadto czekają na was przedmioty wyposażenia i wzmocnienia dla bohatera.

Wiele z nich jest jednak strzeżonych przez neutralne grupy potworów, które eliminujecie w taktycznych bitwach na polach heksagonalnych, podobnie jak armie przeciwników. W tych bitwach wykorzystujesz swoje stworzenia oraz całą gamę zaklęć, których siła rażenia rośnie wraz z wartościami magii przywódcy.

Bohaterowie nie tylko z nazwy

Oprócz różnic charakterystycznych dla poszczególnych frakcji, dodatkowe możliwości tworzenia postaci wynikają z awansowania bohaterów na kolejne poziomy. Możecie na przykład wyspecjalizować ich jako wojowników, dzięki czemu stworzenia otrzymają szczególnie wysokie pasywne premie do ataku i obrony. Jeśli zamiast tego uczynicie z bohatera maga, zniszczycie całe armie samymi zaklęciami – o ile nie zabraknie wam many.

Każdy bohater ma (prawie) unikalną cechę startową. Ta bohaterka idealnie nadaje się do specjalizacji w morale i szczęściu.

Dla bohaterów drugoplanowych przydatne są natomiast umiejętności specjalne, takie jak codzienne zyski ze złota lub zwiększony tygodniowy przyrost nowych rekrutów. Szczególnie dobrze bawiliśmy się przy konfiguracjach, które wpływają na wartości szczęścia i morale. Dzięki nim wasze jednostki mają większą szansę na trafienie krytyczne lub wykonanie drugiego ataku w tej samej rundzie.

W połączeniu z elementami wyposażenia pozwala to stworzyć bardzo zróżnicowanych dowódców armii, którzy wnoszą do gry zupełnie własne style rozgrywki. Powoduje to jednak szybkie zachwianie równowagi.

Walki to bitwa na zasoby

System walki, podobnie jak w poprzednich częściach, opiera się na wydajności, a nie na taktycznych wyczynach. Zamiast więc wykorzystywać złożone efekty synergii, strefy kontroli czy przewagę terenu, w Olden Era najważniejsze jest unikanie obrażeń.

W przeciwieństwie do innych gier z taktycznymi walkami, takich jak Age of Wonders 4 czy Spellforce: Conquest of Eo, oddziały po trafieniu tracą nie tylko punkty życia, ale także część stworzeń ze stosu jednostek. Jeśli więc w bitwie spotkają się na przykład dwa oddziały po 30 minotaurów, wygrywa – pomijając ewentualne zaklęcia lub bierne bonusy – strona, która uderzy pierwsza. Strona, która zostanie trafiona jako pierwsza, traci bowiem od razu dziesięciu swoich minotaurów i ma w ten sposób mniejszą siłę ataku podczas bezpośredniego kontrataku.

Im więcej siły jednostek stracicie w wyniku ataków wroga, tym trudniejsze staną się nie tylko najbliższe rundy bitwy, ale także wszystkie kolejne walki. Jeśli natomiast uda wam się skutecznie wyeliminować wrogów za pomocą zaklęć pomocniczych, sprytnego ustawienia się na polu bitwy i skupienia sił, staniecie się silniejsi szybciej – aż do momentu, w którym przynajmniej neutralni wrogowie, biorąc pod uwagę swoją siłę, w ogóle nie przystąpią do walki, lecz uciekną.

Efekt kuli śnieżnej to część uroku

Podobnie jak wcześniej w Heroes of Might and Magic, w Olden Era prowadzi to ponownie do silnego „efektu kuli śnieżnej”. Jeśli w trybie klasycznym pokonacie raz główną armię przeciwnika, właściwie już wygraliście.

Ta zasada jest jednak częścią DNA serii i stanowi jeden z powodów, dla których tak bardzo fascynuje ona swoich fanów. Z jednej strony sprawia to, że system walki pozostaje stosunkowo prosty – nie musicie długo zastanawiać się, jak wygrać bitwę. Wysiłek umysłowy jest więc ograniczony, gdy tylko zrozumiecie swoją frakcję i opracujecie główną strategię.

Z drugiej strony zasada ta sprzyja fantazji o potężnej przewadze, która występuje również w innych gatunkach. Na przykład w grach RPG wielu graczy czerpie ogromną radość z tego, że po długim grindowaniu stają się tak potężni, że przeciwnicy po prostu pękają w zębach. To samo dotyczy gier strategicznych, a Heroes of Might and Magic doskonale wykorzystuje to uczucie.

Chociaż połączenie gatunków RPG, budowania i walk taktycznych wydaje się na pierwszy rzut oka dość złożone i zawiera wiele podsystemów, rozgrywka przebiega płynnie. Ponieważ jednocześnie nieustannie pojawiają się interesujące drobne decyzje dotyczące poruszania się po mapie świata, ulepszeń i wyposażenia, Olden Era nie gra się jak po szynach. Mechanika gry stanowi więc, podobnie jak dawniej, przyjemną mieszankę, która podczas testów natychmiast znów nas urzekła.

Odpowiedź Martina Deppe na pytanie, czy już zagrał w tę grę, mimo że w tym czasie intensywnie pracował nad specjalnym wydaniem poświęconym Diablo dla GlobalESportNews: »Nie, nie. Naprawdę nie! A nawet jeśli tak, to zawsze mogę przestać!”

Kilka nowości nie zaszkodziłoby

Jednak z tym podejściem wiążą się dobrze znane słabości, których nawet Olden Era nie jest w stanie rozwiązać. Szczególnie cierpi na tym napięcie. Powtarzają się wciąż te same schematy. Gdy już raz zdobędziecie silną armię główną, która może zmierzyć się z największym oddziałem AI, reszta to już tylko rutyna.

Nie ma mechanizmów umożliwiających powrót do gry, nie ma kontrataku przeciwko przewadze liczebnej. Nawet przewaga własnego boiska w ufortyfikowanych miastach nie odgrywa znaczącej roli. Jest to szczególnie zauważalne przy poziomach trudności, które nie są jeszcze idealnie wyważone. Na drugim z czterech poziomów trudności dla AI („normalnym”) nigdy nie jesteśmy w poważnym niebezpieczeństwie. Mamy czas na rozbudowę, a następnie na mapie z siedmioma przeciwnikami stopniowo eliminujemy wszystkich wrogów. Jest to satysfakcjonujące, ale pożądane byłoby nieco więcej akcji w obie strony, zwłaszcza z myślą o przyszłej wartości powtórkowej.

Kiedy jednak podnosimy poziom trudności o jeden stopień, już po fazie początkowej przed nami staje armia, której nie da się pokonać. Przeciwnik nie tylko dowodzi znacznie większą liczbą jednostek o wyższym poziomie, ale jego bohater ma tak wysokie wartości ataku i obrony, że nasze stworzenia ledwo zadają obrażenia, a same padają jak muchy. Nawet mistrzowska taktyka nie robi już żadnej różnicy.

Gra oferuje cztery tryby rozgrywki dla zwykłego trybu dla jednego gracza. Oprócz kampanii, szczególną atrakcją są scenariusze.

Oczywiście gracz posiadający wystarczającą wiedzę na temat własnej frakcji i stosujący bardziej efektywne podejście na mapie świata zbuduje od samego początku silniejszą armię i być może zdoła odeprzeć atak. Jednak te momenty, w których partia po prostu się kończy bez żadnej szansy na reakcję, są demotywujące. Ten brak możliwości wyboru w obliczu przewagi sił był i jest największą słabością Heroes of Might and Magic.

Zgodnie z prawem i ustawą

Program eskalacji jest napędzany przez jedną z niewielu prawdziwych nowości w Olden Era. Głównie dzięki swoim miastom zbieracie teraz punkty prawne, za pomocą których uchwalacie ustawy. To po prostu kolejne drzewko bonusów, w którym odblokowujecie korzyści specyficzne dla frakcji.

Samo w sobie jest to miły dodatek, ponieważ generowanie punktów prawa zazwyczaj odbywa się kosztem wyższych dochodów ze złota. Będziecie więc zmuszeni do podejmowania trudnych decyzji, zwłaszcza na początku gry. W praktyce jednak prawa zapewniają zbyt wiele jednowymiarowych ulepszeń statystyk.

https://www.global-esports.news/wp-content/uploads/2026/05/You-can-zoom-in-close-at-any-time-scaled.jpg

Prowadzą one więc mniej do dodatkowego zdefiniowania własnego stylu gry, a bardziej do ogólnego wzrostu siły – co w dłuższej perspektywie sprzyja efektowi kuli śnieżnej. W końcu więcej miast generuje więcej punktów prawa.

Z niecierpliwością czekamy więc na kolejne akty, które mają pojawić się w przyszłości, podobnie jak znany z poprzednich części poziom podziemi. To samo uznanie należy się również scenariuszom, które zawierają pewną fabułę i które gra oferuje niezależnie od kampanii.

Ogólnie rzecz biorąc, oferta jest znakomita, zwłaszcza jak na tytuł w fazie wczesnego dostępu. Oprócz klasycznego trybu gry, kampanii i scenariuszy otrzymujecie wiele bardzo różnorodnych, gotowych map, a także generowanie losowe i edytor map. Dostępny jest tryb hot-seat, tryb wieloosobowy z rankingiem, funkcja obserwatora oraz arena, na której gracze rywalizują ze sobą w pojedynczych bitwach.

Gra wyróżnia się również pod względem grafiki. Budzi ona jednocześnie nostalgię, a jednocześnie prezentuje się nowocześnie. Deweloper Unfrozen powinien jedynie dopracować interfejs i obsługę. Niektóre czynności wymagają niepotrzebnie wielu kliknięć, a podpowiedzi nie mają spójnego systemu, co czasami utrudnia dotarcie do określonych informacji.

W zamian otrzymujecie samouczki i wyzwania, które w przystępny sposób pokazują ważne sztuczki rozgrywki i zachęcają do samodzielnego myślenia. Brakuje jedynie porządnego wprowadzenia do frakcji. Podobnie jak w przypadku balansu, twórcy powinni jeszcze popracować nad tym w ramach wczesnego dostępu. Ale właśnie po to jest ta przedwczesna premiera.

Pomimo tych drobnych niedociągnięć Olden Era mogłaby spokojnie trafić na rynek jako gotowa gra, gdyby nie brakowało jeszcze znacznej części kampanii. W przeciwnym razie Olden Era nie potrzebowałaby nawet wczesnego dostępu.

Wstępna tabela ocen

KategoriaZalety i wadyOcena
Prezentacja+ bogata grafika
+ ładne ekrany miasta
+ możliwość głębokiego powiększania
– obsługa interfejsu częściowo nieoptymalna
? Czy pojawi się słowniczek?
3-4/5
Projekt gry+ Rozgrywka o przyjemnym tempie
+ Frakcje wyraźnie się od siebie różnią
+ Zawsze jest coś do zrobienia.
+ Power fantasy do wyżycia
– Nie wszystkie jednostki są interesujące
4/5
Równowaga+ Dobrze wyważone zasoby
+ Zaklęcia mają swoje uzasadnienie.
+ Przemyślane samouczki i wyzwania
– Spadek napięcia od połowy gry
? Czy nadal trwają prace nad poziomami trudności?
3-4/5
Fabuła/Atmosfera+ Styl graficzny pasuje do serii
+ Spójna oprawa muzyczna
+ Decyzje mają znaczenie
– Słaba inscenizacja kampanii
? Czy fabuła pozostaje ekscytująca?
3-4/5
Zakres+ wiele trybów gry
+ sześć frakcji z własnymi jednostkami
+ wiele możliwości specjalizacji
+ długi pierwszy akt kampanii
? Co jeszcze nas czeka (np. poziom podziemi)?
4-5/5
Ogólna ocena„Olden Era to więcej niż godny prequel, który umiejętnie oddaje istotę Heroes of Might and Magic.”85 do 88

Podsumowanie redakcji

Przed testem Olden Era miałem obawy, czy znów będę czerpał tyle radości ze znanej formuły Heroes of Might and Magic, co kiedyś. 20 lat temu, po wielu godzinach, gra po prostu się nieco znudziła.

Ale nic z tego! Od razu znów świetnie się bawiłem, również dlatego, że Olden Era pięknie wydobywa kluczowe cechy serii i pakuje je w nowoczesną oprawę. Szczególnie różnorodne misje kampanii od razu mnie przekonały.

Jedynie klasyczny tryb dla jednego gracza, z jego jednowymiarową dynamiką i efektem kuli śnieżnej, już mnie nie kręci. Potrzebne byłyby tu nowe podejścia, aby przełamać te wciąż powtarzające się schematy.

Michael
Michael
Wiek: 24 lata Pochodzenie: Niemcy Hobby: gry, piłka nożna, tenis stołowy Zawód: redaktor online, student

RELATED ARTICLES

Recenzja gry Saros: Ta pełna akcji gra na PS5 przypomina mi, dlaczego kiedyś zakochałem się w grach

Książki i filmy też opowiadają dobre historie. Ale tylko gry takie jak Saros sprawiają, że stajesz się głównym bohaterem...

Zupełnie niespodziewanie najnowsza odsłona The Division jest teraz dostępna również na PC i to zupełnie za darmo

The Division Resurgence pierwotnie ukazało się jako gra na telefony komórkowe, a teraz można w nią zagrać również na...

Subnautica 2 ma w końcu datę premiery – a po wszystkich tych skandalach moje największe obawy nagle zniknęły

Po naszym wywiadzie z twórcami zdradzimy wam datę premiery wczesnego dostępu do Subnautica 2 i wyjaśnimy, dlaczego nasze najgorsze...