20.5 C
Berlin
środa, 3 czerwca, 2026

„Niektóre zadania zaczęły się od żartu” – CD Projekt zdradza 7 sekretów „Wiedźmina” dotyczących dodatku „Blood and Wine”, o których nie wiedzieli nawet najwięksi eksperci od serii

Follow US

80FaniLubię
908ObserwującyObserwuj
57ObserwującyObserwuj

Z okazji 10. rocznicy premiery dodatku „Blood and Wine” rozmawialiśmy z Tomaszem Marchewką z CD Projekt Red. W wywiadzie deweloper zdradza szczegóły dotyczące gry „Wiedźmin 3”, o których do tej pory nie wiedzieli nawet fani.

Dokładnie dziesięć lat temu CD Projekt Red doprowadził swoje arcydzieło RPG „Wiedźmin 3: Dziki Gon” do spektakularnego zakończenia dzięki rozszerzeniu „Blood and Wine”. Rozdział rozgrywający się w słonecznym Toussaint stanowi wspaniałe zwieńczenie historii siwowłosego łowcy potworów i wraz z zakończeniem kampanii wysyła Geralta na zasłużoną emeryturę do jego własnej winnicy Corvo Bianco.

Wiemy już, że ta emerytura nie potrwa długo. Jak niedawno ogłosiło CD Projekt, w 2027 roku „Wiedźmin 3” otrzyma trzecie rozszerzenie zatytułowane „Songs of the Past”, w którym Geralt ponownie chwyci za miecz wiedźmiński. Jednak w oczekiwaniu na dalsze informacje na ten temat, na razie pozostaniemy jeszcze chwilę przy „Blood and Wine”.

Z okazji 10. rocznicy premiery tego DLC nasz ekspert od Wiedźmina, Michał Mańka, spotkał się z Tomaszem Marchewką z CD Projekt i dowiedział się od reżysera fabularnego The Witcher 4mnóstwa interesujących szczegółów dotyczących powstawania Blood and Wine, o których na pewno jeszcze nie słyszeliście. Cały wywiad znajdziecie w formie wideo na naszym kanale FYNG na YouTube.

Co opowiedziało CD Projekt?

W wywiadzie z Tomaszem Marchewką poruszyliśmy najróżniejsze tematy. Najciekawsze informacje zdradzamy wam tutaj:

Inny tytuł: Blood and Wine miało pierwotnie nosić zupełnie inną nazwę i wyglądać zupełnie inaczej. Podczas prac nad grą tytuł brzmiał początkowo Bells of Beauclair. Miało to być opowieść o magicznym wydarzeniu oraz klątwie ciążącej na tytułowych dzwonach z Beauclair. Ten pierwszy projekt rozszerzenia nie był tak nostalgiczny i nie miał charakteru epilogu, jak gotowe Blood and Wine. Zamiast tego CD Projekt chciał stworzyć DLC, które w swojej tonacji różniłoby się od reszty Wiedźmina 3.

Dlaczego wampiry?Krótka odpowiedź Tomasza Marchewki: Bo są po prostu fajne.& Po starciu Geralta z Gaunterem O’Dimem chcieliśmy wprowadzić kolejne wielkie wyzwanie dla Wiedźmina.Wtedy przyszły nam do głowy wyższe wampiry.Jednocześnie wampiry są też bardzo inteligentne. To właśnie sprawiło, że Detlaff stał się tak interesującym antagonistą.

Jak doszło do powrotu Regisa?Fani książek pamiętają zapewne, że wampirzy kumpel Geralta ginie w walce z magiem Vilgefortzem. To, że mimo to powraca on w dodatku „Blood and Wine”, wynika według CD Projekt z dwóch powodów: po pierwsze, Regis zawsze był wielkim ulubieńcem fanów. Po drugie, autor książek Sapkowski przyznał, że miał trudności z zabiciem Regisa.

Jeden ze scenarzystów spontanicznie zaproponował przywrócenie Regisa podczas fazy koncepcyjnej. Wtedy coś w nas zaskoczyło.Przyjaźń między nimi stała się fajnym motywem fabularnym dla Blood and Wine.Jednocześnie jego powrót musiał być przekonujący, ponieważ fani spodziewają się, że nie żyje.

https://www.global-esports.news/ wp-content/uploads/2026/06/Vampire-Emiel-Regis-Rohellec-Terzieff.jpg

Co zainspirowało fabułę i zadania w Toussaint?Zastanawialiśmy się, jak wygląda budowanie świata w książkach, i na tej podstawie stworzyliśmy nasze Toussaint. Na powierzchni jest ciepło i pięknie, ale istnieją tam ohydne potwory, a ludzie o tym wiedzą. Również wszechobecni rycerze, choć są szanowanymi osobami, w prywatnym życiu mogą być naprawdę ohydnymi ludźmi. Takie motywy często pojawiają się w świecie Wiedźmina.

Dom i gadające konie

Jak to się stało, że Geralt w końcu posiada dom?W świecie Sapkowskiego wiedźmini są zazwyczaj wędrownymi włóczęgami, którzy nigdzie nie pozostają dłużej, niż to absolutnie konieczne. Prawdopodobnie tylko nieliczni wiedźmini kiedykolwiek posiadali własny dom. Tomasz Marchewka zdradza:

Decyzja ta zapadła stosunkowo późno w procesie tworzenia gry. Winiarnie odgrywają przecież ważną rolę w fabule Blood and Wine. Mamy nawet wojny winiarskie. Pomyśleliśmy więc, że fajnie byłoby, gdyby Geralt w końcu otrzymał własną winiarnię. […] W książkach Geralt marzy przecież o tym, by gdzieś osiedlić się z Yennefer.

Dlaczego właśnie w Blood and Wine jest tak wiele niekonwencjonalnych zadań pobocznych?Wiele z tych zadań zaczęło się od prostych żartów, zdradza ze śmiechem Marchewka.Po prostu dlatego, że ludzie mówili: „Wyobraź sobie, że Geralt mógłby rozmawiać z Plötze” albo „Geralt idzie do banku i chce wypłacić pieniądze”. Ale właśnie to potem zrobiliśmy.

Marchewka był nawet osobiście odpowiedzialny za jedno z najbardziej znanych zadań w Blood and Wine:W zadaniu Papierowa wojna chcieliśmy po prostu nawiązać do Asterixa poprzez poszukiwanie przepustki A38. Spodziewaliśmy się, że przesadziliśmy i że testerzy uznają to zadanie za nudne. Ale mój przełożony był zachwycony i powiedział: „To jest cholernie fajne, przedłużcie to zadanie”. Więc dodaliśmy jeszcze więcej biurokratycznych przeszkód. Nie było łatwo znaleźć odpowiednią równowagę. Bo zadanie w grze powinno oczywiście sprawiać frajdę. Jednak w tym przypadku chodzi przede wszystkim o to, żeby się sfrustrować.

(Nie) bajkowe zakończenie

Czy od początku było jasne, że Blood and Wine nie będzie miało bajkowego zakończenia?Pod koniec DLC musimy wybrać między Detlaffem a Syanną; nie ma szczęśliwego zakończenia, w którym oboje przeżywają. Czy w fazie koncepcyjnej kampanii istniała kiedykolwiek perspektywa szczęśliwego zakończenia, czy też musiała to być klasyczna historia z serii Wiedźmin?

W Blood and Wine od początku miała chodzić o miłość, choć teraz brzmi to dziwnie. Fabuła opowiada o tym, jak miłość może zaślepić, niezależnie od tego, kim jesteś. Nawet wielowiekowy, wyższy wampir nie jest na to odporny. Jest to więc bardzo tragiczna historia, w której nie może być szczęśliwego zakończenia. Wtedy pomysł brzmiał: młoda dziewczyna udaje się przechytrzyć wyższego rangą wampira, wyjaśnia Marchewka w wywiadzie.

Wynikiem tych wszystkich wysiłków jest, jak wiadomo, opowieść o wampirach i miłości w księstwie, które atmosferą wyraźnie różni się od reszty świata Wiedźmina. Toussaint jest przecież na pozór ciepłe i przyjazne. Jednak pod powierzchnią czai się tu również brzydka prawda. Potwory i zło są wszędzie. I tak Blood and Wine ostatecznie doskonale wpisuje się w uniwersum Wiedźmina.

RELATED ARTICLES

„Neverness to Everness” ujawnia rozgrywkę nowej postaci – Lacrimosy

Gra „NTE: Neverness to Everness” prezentuje rozgrywkę nowej postaci – Lacrimosy – zapowiadając szereg efektownych i barwnych ataków. Debiut...

Wkrótce pojawi się natywna wersja gry Minecraft na kolejnej platformie

Według niedawno odkrytego wpisu dotyczącego klasyfikacji opublikowanego przez Entertainment Software Rating Board (ESRB), Minecraft może wkrótce pojawić się na...

Oficjalna zapowiedź zestawu kart Pokémon z okazji 30-lecia

W 2026 roku gra karciana Pokémon świętuje 30-lecie tej uwielbianej serii, a z tej okazji ukaże się zupełnie nowy...