29.3 C
Berlin
wtorek, 26 maja, 2026

Nie liczy się dyplom: dla firmy Valve pewna cecha kandydatów jest ważniejsza niż jakakolwiek ocena

Follow US

80FaniLubię
908ObserwującyObserwuj
57ObserwującyObserwuj

 

 

Odrzucenie podania o pracę rzadko jest powodem do radości. Jednak pismo, które uczeń otrzymał od Valve w 2015 roku, jest obecnie szeroko komentowane w sieci.

 

 

 

Marzenie o pracy w Valve jest dla wielu graczy komputerowych tak stare jak sama platforma Steam. Kto nie chciałby pracować tam, gdzie powstały Half-Life i Portal i gdzie podobno nie ma przełożonych?

 

Rzeczywistość wygląda jednak ponuro dla osób rozpoczynających karierę, ponieważ firma z Bellevue słynie z niezwykle wysokich wymagań rekrutacyjnych. Jak wysokie one naprawdę są, przekonał się Liem Nguyen już w 2015 roku.

 

Świeżo po ukończeniu liceum i bez znaczącego doświadczenia, zaryzykował i złożył podanie do twórców Counter-Strike’a. Odpowiedź, którą otrzymał, opublikował wiele lat później na Reddicie – wywołując tym samym gorącą debatę na temat kultury korporacyjnej Valve i właściwej drogi do kariery w branży gier.

 

„Po prostu to zrób”: lekcja płynąca z odmowy

 

Kiedy Nguyen otworzył wówczas wiadomość e-mail, nie znalazł w niej żadnych typowych, nic nieznaczących frazesów. Zamiast tego Valve szczegółowo wyjaśniło mu, dlaczego nie wyszło. Istota wiadomości: Valve nie zatrudnia początkujących. „W obecnej sytuacji nie będziemy kontynuować procesu rekrutacyjnego. Nie oferujemy stanowisk dla początkujących” – napisano jednoznacznie.

 

I applied to a developer position at Valve, fresh out of high school. This was their response.
byu/theomulus ingodot

 

 

 

Valve wyjaśniło swoją filozofię: poszukuje się osób, które już „są na szczycie swojego rzemiosła” i są w stanie wnieść „istotny, niezależny wkład”. Dyplom uniwersytecki ma przy tym drugorzędne znaczenie. „Nie stwierdziliśmy żadnej korelacji między studiowaniem na konkretnej uczelni a szansami na sukces” – czytamy w liście. Zamiast tego decydujące znaczenie mają poświęcenie, doświadczenie i orientacja na klienta – rzeczy, których nie nauczysz się w sali wykładowej.

 

Najważniejsza rada pojawiła się na końcu: „Nasza rada jest zasadniczo taka, abyś podążał za swoją pasją i poświęcał czas na doskonalenie swojego rzemiosła. Najważniejsze jest, abyś po prostu zaczął tworzyć gry.”

 

 

„Szanowny/Szanowna …,

 

dziękujemy za kontakt – cieszymy się, że już zastanawiasz się, jak wejść do branży gier.

 

W tej chwili nie będziemy kontynuować rozpatrywania Twojej aplikacji. Nie oferujemy stanowisk dla początkujących.

 

Istnieje wiele dróg do naszej firmy i nie podajemy konkretnych wskazówek, jak zostać u nas zatrudnionym. Szukamy osób, które są na szczycie swoich umiejętności – od grafiki po tworzenie oprogramowania – i które posiadają umiejętności pozwalające wnieść znaczący, samodzielny wkład w nasze gry i usługi. Z tego powodu wszystkie stanowiska, które ogłaszamy online, wymagają znacznego doświadczenia.

 

Nie stwierdziliśmy związku między studiowaniem na konkretnej uczelni a szansami na sukces. Dlatego nie preferujemy żadnej uczelni nad inną. Zamiast tego jesteśmy przekonani, że poświęcenie, doświadczenie i zorientowanie na klienta mają kluczowe znaczenie dla znalezienia dobrych pracowników.

 

Większość osób pracujących w Valve ma od siedmiu do dziesięciu lat doświadczenia zawodowego w tych dziedzinach, a wiele z nich nawet dłuższe staż w branży. Istnieje wiele dróg do osiągnięcia tego poziomu doświadczenia: niektórzy mają dyplomy w tych dziedzinach, inni w innych, a niektórzy nie mają żadnego wykształcenia. Wszyscy oni są jednak światowej klasy ekspertami w swojej dziedzinie, świetnie się komunikują i doskonale rozumieją, czego chcą klienci i jak najlepiej to zapewnić. Te cechy są trudne do uchwycenia, nie uczy się ich w szkołach i to właśnie one odróżniają zwykłych kandydatów od tych wyjątkowych.

 

Krótko mówiąc: radzimy podążać za swoją pasją i poświęcić czas na doskonalenie swojego rzemiosła. Najważniejsze jest, aby po prostu zacząć tworzyć gry – czy to na papierze, czy na komputerze. Kluczowe znaczenie ma „tworzenie” i „realizacja”.

 

Mamy nadzieję, że to pomoże.

 

Z poważaniem
Valve Recruiting

 

Reddit ujawnia: „osobisty” e-mail to szablon

 

Społeczność początkowo entuzjastycznie zareagowała na szczegółową i motywującą informację zwrotną. Jednak rozczarowanie nie kazało na siebie długo czekać.

 

W komentarzach zgłosiło się kilkudziesięciu użytkowników, którzy doświadczyli déjà vu:„Widzę, że nie zmieniliście listu z odmową od dziesięciu lat. Otrzymałem dokładnie taką samą odpowiedź 12 lat temu”,napisał jeden z użytkowników. Inny potwierdził, że otrzymał dokładnie ten sam tekst pięć lat temu.

 

To, co początkowo wyglądało na indywidualną rozmowę rekrutera z młodym talentem, ostatecznie okazało się szablonem tekstu, z którego Valve korzysta od ponad dziesięciu lat. Mimo to ocena społeczności jest łagodna.

 

Wielu użytkowników podkreślało jednak, że nawet ta standardowa odpowiedź jest „cholernie lepsza” niż powszechne w branży „ghosting”, w ramach którego kandydaci często nie otrzymują żadnej odpowiedzi. Wiadomość może być automatyczna, ale jej treść pozostaje trafna i motywująca.

 

 

Dlaczego Valve nie chce juniorów

 

Dyskusja ujawniła również, dlaczego Valve tak rygorystycznie sprzeciwia się stanowiskom dla juniorów.Jeden z użytkowników przypomniałhistorię powstania gry Portal. Gra rozpoczęła się jako projekt studencki o nazwie „Narbacular Drop” w DigiPen Institute of Technology w Redmond.

 

Valve dostrzegło potencjał nie w ocenach studentów, ale w działającym prototypie. Firma bez wahania zatrudniła cały zespół, aby zrealizować koncepcję w silniku Source.

 

Kto chce pracować w Valve, musi więc często najpierw udowodnić, że potrafi coś stworzyć o własnych siłach.

 

Tytuł magistra w dziedzinie projektowania gier jest mniej wart niż wydana gra niezależna lub mod. „Portfolio ponad dyplom” to złota zasada branży kreatywnej.

 

Wszystko dobre, co się dobrze kończy

 

Dla samego Liem Nguyena ten e-mail, niezależnie od tego, czy był to standardowy tekst, czy nie, stanowił decydujący impuls:Wziął sobie do serca radę „Po prostu zacznij tworzyć”.

 

Dzisiaj, ponad dziesięć lat później, pracuje wprawdzie w dziedzinie badań naukowych, ale równolegle tworzy własne gry.& nbsp;Obecnie pracuje nad niezależną grą o tematyce biologicznejw silniku Godot, w którą wnosi swoją wiedzę naukową.

 

W ten sposób obrał dokładnie tę ścieżkę, którą wówczas wskazała mu firma Valve: pozostać niezależnym, tworzyć i zdobywać doświadczenie w niszowej dziedzinie. Czy kiedyś uda mu się zdobyć stanowisko u Gabe’a Newella, pozostaje kwestią otwartą.

 

 

 

 

RELATED ARTICLES

Powrót Jasona Voorheesa: Dead by Daylight

W zaskakującym oświadczeniu firma Behaviour Interactive ogłosiła, że Jason Voorhees wkrótce dołączy do asymetrycznej gry PvP Dead by Daylight....

Aktor wcielający się w Arthura Morgana wypowiada się oficjalnie na temat Red Dead Redemption 3

Aktor wcielający się w Arthura Morgana, głównego bohatera Red Dead Redemption 2, wypowiedział się na temat Red Dead Redemption...

Informator z Bethesdy przekazuje najnowsze informacje na temat remasterów Fallouta i dat premiery The Elder Scrolls 6

Znany informator z Xbox Game Studios przekazał najnowsze informacje na temat The Elder Scrolls 6 oraz od dawna zapowiadanych...