Najnowsza gra twórców Heavy Rain nie była kolejną przygodówką fabularną, lecz grą MOBA w stylu League of Legends. Teraz, zaledwie trzy miesiące po premierze w ramach wczesnego dostępu, gra zostaje wycofana.
Zła wiadomość dla fanów gier fabularnych w stylu Heavy Rain i Detroit: Become Human. Wygląda na to, że studio deweloperskie Quantic Dream ma kłopoty. Ostatni projekt studia, gra MOBA w stylu League of Legends, został niespodziewanie wycofany zaledwie trzy miesiące po premierze w ramach wczesnego dostępu; teraz ma nastąpić wewnętrzna reorganizacja
Dlaczego projekt zakończył się niepowodzeniem i jakie konsekwencje może to mieć dla zapowiadanej przygodówki fabularnej Star Wars: Eclipse,dowiecie się tutaj.
Nowa gra MOBA po zaledwie trzech miesiącach przed zamknięciem
Spellcasters Chronicles pojawiło się jakby znikąd. Kiedy pod koniec października 2025 roku ogłoszono tę grę, społeczność była początkowo ciekawa, co Quantic Dream ma do zaoferowania. W końcu francuskie studio znane jest ze swoich znakomitych gier fabularnych. Jednak Spellcasters Chronicles nie było właśnie tym; najnowszy projekt twórców z Detroit okazał się bowiem grą typu multiplayer online battle arena (MOBA) zpotyczkami 3 na 3 i elementami budowania talii.
Tą grą Quantic Dream chciało wejść na rynek, który od lat jest zdominowany przez liderów, takich jak League of Legends i Dota 2.Nic jednak z tego nie wyszło.& nbsp;Jak ogłosiło studio zaledwie trzy miesiące po rozpoczęciu wczesnego dostępu, Spellcasters Chronicles zostanie wyłączone 19 czerwca. Tym samym gra była dostępna w sieci zaledwie przez cztery miesiące.
W wiadomości opublikowanej na X zespół pisze o zakończeniu projektu:
Poprzez ten projekt chcieliśmy odkrywać nowe kreatywne obszary i stworzyć odważną rozgrywkę wieloosobową. […] Jednak w obecnych, niezwykle trudnych warunkach rynkowych gra nie zdołała dotrzeć do grona odbiorców niezbędnego do jej dalszego funkcjonowania. W związku z tym podjęliśmy trudną decyzję o skoncentrowaniu naszych wysiłków na innych projektach. W rezultacie studio przejdzie wewnętrzną reorganizację.
– Quantic Dream
W tych słowach widać już główny problem, z którymSpellcasters Chroniclesborykało się od samego początku: gra po prostunie była tym, czego oczekiwała publiczność Quantic Dreami nie udało jej się zbudować stabilnej bazy graczy.& nbsp;Według Steam-DBw momencie premiery Spellcasters Chronicles mogło pochwalić się zaledwie 888 graczami jednocześnie i nigdy więcej nie udało mu się przekroczyć tej wartości – to zdecydowanie za mało, aby uzasadnić finansowo dalszy rozwój.
Jakie konsekwencje ma to dla Quantic Dream?
Już od momentu ogłoszenia Spellcasters Chronicles krążyły plotki, że chiński wydawca NetEase miał naciskać na Quantic Dream, aby stworzyło rzekomo lukratywną grę typu live-service, daleką od rzeczywistych atutów studia. NetEase kupiło Quantic Dream w 2022 roku. Jednak ani studio, ani wydawca nie chcieli nigdy komentować tych plotek.
Relacje między NetEase a Quantic Dream wydają się obecnie napięte. Już w kwietniu serwis Insider-Gaming, opierając się na wypowiedziach pracowników, poinformował, że NetEase obecnie waha się przed dalszym inwestowaniem w studio, ponieważ Star Wars Eclipse jest jeszcze dalekie od ukończenia, a zatem nie należy spodziewać się szybkich zysków
W najnowszym komunikacie studia stwierdzono wprawdzie, że na rozwójStar Wars: Eclipsenie ma wpływuwstrzymanie prac nad Spellcasters Chronicles i wynikające z tego zwolnieniai że prace postępują zgodnie z planem. Można jednak wątpić, czy to prawda.
Według informacji serwisu Insider-Gaming, ze względu na brak nowych środków finansowych od NetEase studio próbowało ostatnio sfinansować produkcję Eclipse z przychodów ze Spellcasters Chronicles.
Wydaje się jednak, że przychody te nigdy nie osiągnęły oczekiwanego poziomu. W rzeczywistości Spellcasters Chronicles może teraz okazać się dla Quantic Dream całkowitą stratą. Studio ogłosiło bowiem, że zwróci pieniądze wszystkim graczom, którzy wydali środki w wersji wczesnego dostępu do gry.
Jeśli więc Quantic Dream nie znajdzie wkrótce nowego źródła finansowania, studio może popaść w kłopoty finansowe. A jeśli NetEase nie zdecyduje się na nowe inwestycje w Star Wars: Eclipse, grozi to również upadkiem projektu Star Wars, na który wielu fanów czekało z niecierpliwością od lat.

