Wygląda na to, że Disney wraz z Epic Games zamierza zrewolucjonizować świat gier

Follow US

80FaniLubię
908ObserwującyObserwuj
57ObserwującyObserwuj

Ten gigant rozrywkowy spogląda wstecz na swoją miliardową inwestycję w twórców Fortnite i planuje na przyszłość zupełnie nowe, niezależne uniwersa gier.

Dwa i pół roku temu Disney zainwestował 1,5 miliarda dolarów w Epic Games. Udział w firmie będącej twórcą „Fortnite” oraz operatorem cyfrowego sklepu z grami, zamaskowanego pod postacią darmowej „pinaty”, ma na celu „stworzenie świata, który łączy gry, opowiadanie historii i twórczą ekspresję społeczności”. To wielkie słowa, które brzmią trochę jak metawersum – czy tylko mi się tak wydaje?

Takie rzeczy słyszy się w każdym razie od Disneya, gdy przeczyta się najnowszy wpis na blogu na stronie internetowej Disneya lub obejrzy się towarzyszący mu film „Jak Disney kształtuje swoją przyszłość poprzez gry”. Nie jestem pewien, co to wszystko ma oznaczać – lub, ujmując to inaczej: ten kwiecisty język korporacyjny sprawia wrażenie, jakby miało to oznaczać wszystko naraz.

W każdym razie ambicją Disneya jest „stworzenie czegoś prawdziwie transformacyjnego”.

Czy to tylko ta sama stara śpiewka?

Sean Shoptaw, wiceprezes ds. globalnych gier i rozrywki cyfrowej w Disneyu, zapewnia w wspomnianym wpisie, że gry już dawno stały się fundamentalnym filarem branży rozrywkowej. Nie chodzi już o to, by po prostu nieudolnie opowiadać na nowo historie z filmów i seriali ani o ich prowizoryczne rozbudowywanie. Zamiast tego celem jest tworzenie całkowicie samodzielnych, oryginalnych historii, zaprojektowanych od podstaw z myślą o medium, jakim są gry wideo. Jak dotąd wszystko w porządku.

Na papierze brzmi to na pierwszy rzut oka dokładnie tak, jak chcielibyśmy to usłyszeć jako gracze, ale oczywiście jest to również bezkompromisowa kalkulacja biznesowa. Nie bez powodu wspomina on, że Disney Games we współpracy z partnerami licencyjnymi wygenerowało w minionym roku finansowym aż cztery miliardy dolarów amerykańskich z wydatków konsumpcyjnych. Według Shoptawa portfolio liczy obecnie aż dziewięć gier, z których każda osiągnęła w sprzedaży ponad miliard dolarów – w tym takie hity jak „Kingdom Hearts” i „Marvel Strike Force”.

W rzeczywistości jednak kierownictwo firmy prawdopodobnie skupia się w pełni na następnej generacji. Dla pokolenia Z i pokolenia Alfa gry to znacznie więcej niż tylko rozrywka; pełnią one rolę cyfrowych miejsc spotkań i węzłów społecznościowych, sprzyjających poszukiwaniu tożsamości. Aby zilustrować tę demograficzną kopalnię złota, menedżer odwołuje się doMarvel Rivals: aż 40 milionów graczy na całym świecie, z których 60 procent ma mniej niż 24 lata. Co więcej, firma szczyci się największą społecznością na Discordzie w branży gier.

I właśnie w tym miejscu koło się zamyka, prowadząc do Epic Games. Jednym z „największych interaktywnych zakładów” Disneya jest strategiczne partnerstwo z Epic Games, mające na celu stworzenie spójnego uniwersum, w którym fani mogą grać, oglądać i sami wykazać się kreatywnością.

Shoptaw, co nie jest zaskoczeniem, określa Fortnite jako jedną z najważniejszych platform rozrywki społecznościowej na świecie. „I zdecydowanie dostrzegamy mnóstwo okazji, by wprowadzić nasze wspaniałe postacie, historie i światy do tego uniwersum oraz stworzyć coś, co będzie prawdziwie wyjątkowe dla Disneya”.

Shoptaw nie wyjaśnia dokładnie, co ma na myśli, ale mam nadzieję, że nie chodzi tu wyłącznie o wypełnienie Fortnite większą ilością treści Disneya. Traktuję tę wzmiankę o Fortnite raczej jako inspirację. Czy ta prawdziwie „transformacyjna”, wszechstronna platforma okaże się w końcu czymś więcej niż gigantycznym wirtualnym rynkiem, który ma na celowniku nasze portfele? Na razie pozostaję sceptyczny – choć z zgrzytaniem zębów muszę przyznać, że Disney dysponuje oczywiście mnóstwem niezwykle silnych marek, które wywierają na mnie ogromny wpływ.

Czy to brzmi trochę desperacko?

W świetle tego, co obecnie dzieje się na całym świecie, trudno jest przypisać prawdziwą wagę tym wielkim słowom. Jeszcze wiosną 2026 roku Disney przeprowadził brutalne cięcia w różnych działach, likwidując 1 000 stanowisk. W lipcu nawet potężne Pixar musiało ponieść straty, mimo że ich filmy „Wszystko na głowie 2” i „Toy Story 5” nie wypadły wcale źle. A potem ciągle przypomina mi się, jak Disney traktował w przeszłości swoje wewnętrzne studia, od Black Rock Studio po LucasArts – wciąż robi mi się niedobrze.

Ale hej, przynajmniej nie można powiedzieć, że oddali swoje licencje niewłaściwym ludziom. Machine Games mogło stworzyć świetną grę „Indy”,„Marvel Tokon”odniósł spory sukces, a ostatnie gry z serii „Gwiezdne Wojny” uznałem przynajmniej za warte uwagi.

RELATED ARTICLES

„Punkt zwrotny” – fotorealistyczna prezentacja graficzna zamienia silnik Unreal Engine 6 w imponujące morze świateł w stylu cyberpunk

Fotorealistyczna grafika cyberpunkowa bez sztuczek świetlnych: LumenRef w silniku Unreal Engine 6 wyznacza nowe standardy w dziedzinie renderowania kinowego.Eksperymentalny...

Kingdom Hearts 4: Zwiastun ujawnia przedział czasowy premiery w 2027 roku

Firma Square Enix ogłosiła wielką nowość podczas prezentacji D23. Ta gra RPG z elementami akcji rozpocznie wątek „Lost Master...

Wersja beta gry „Call of Duty: Modern Warfare 4” zawiera kilka zaskakujących trybów rozgrywki

Właśnie potwierdzono, jakie tryby rozgrywki będą dostępne dla fanów podczas nadchodzących weekendów beta gry „Call of Duty: Modern Warfare...