Aby przeciwdziałać spadkowi liczby graczy, studio wprowadza do gry nowe tryby PvE, drużynowy deathmatch oraz bardziej przystępne funkcje.
Bungie ogłosiło drastyczne zmiany w swojej słabo radzącej sobie strzelance Marathon. W nadchodzących miesiącach gra znacznie odejdzie od swoich korzeni związanych z trybem „Extraction”. Nowa misja? Studio chce stworzyć bardziej przystępne doświadczenia o różnym poziomie intensywności i wymaganiach czasowych.
W opublikowanym wczoraj wieczorem wpisie na blogu Bungie nakreśliło krótko- i długoterminową wizję przyszłości gry „Marathon”. Zgodnie z nią zespół chce zachować emocje związane z istniejącym trybem „Extraction” dla wszystkich, którzy go kochają. Jednocześnie inni gracze mają otrzymać nowe sposoby na poznawanie świata i znalezienie poziomu trudności, który najlepiej do nich pasuje.
Plan na jesień i zimę: odświeżenie trybu Nightfall oraz tryb PvE „Symbiosis”
Na początek w październiku pojawi się odświeżenie trybu Nightfall. Ta aktualizacja gruntownie zmienia obecny sposób rozgrywki. Wprowadza ona zarówno standardową, jak i stałą (oraz bezpłatną) przepustkę nagród NuCaloric. Do tego dochodzą regularne kolejki „Sponsored Kit” – czyli dobieranie graczy z wykorzystaniem dostarczonego ekwipunku zamiast własnego łupu. Ponadto gra zapewni wam dłuższy czas na dostęp do obszaru endgame’owego Cryo Archive.
W grudniu w centrum uwagi znajdzie się tryb PvE „Symbiosis”. Zespół określa to jako pierwszy duży krok w przyszłość. Tutaj możecie doświadczyć gry przy znacznie mniejszej presji. Aktualizacja wprowadza również eksperymentalny tryb Team Deathmatch dla wszystkich, którym czysta rozgrywka typu „Extraction” nie do końca odpowiada. Ponadto w grudniu czeka na was nowa powłoka, gruntownie przerobiona mapa Perimeter z nowymi strefami, zupełnie nowe spotkanie PvE w trybie Pinnacle oraz świeża estetyka grzybowa.
Ogromne zmiany w marcu: nowy system wprowadzający i odejście od skupiania się wyłącznie na trybie „Extraction”
Naprawdę ogromne zmiany nastąpią jednak w nadchodzącym marcu. Konkretne szczegóły są na razie skąpe. Niemniej jednak Bungie wymieniło już kilka kluczowych obszarów, na których studio w pełni się koncentruje. Mają one zauważalnie poprawić stan gry „Marathon”. Należy do nich połączony system stałych doświadczeń w trybach PvE, PvP i PvEvP, a także zupełnie nowy system wprowadzający dla początkujących. Czeka was również bardziej spójna linia zadań wraz z rozbudowaną fabułą, nowa strefa oraz nowy obcy przeciwnik.
Bungie planuje ponadto wprowadzić różne poziomy intensywności i nakładu czasu. Gracze solo oraz ekipy otrzymają więcej opcji. Ogólnie rzecz biorąc, rozpoczęcie przygody z „Marathonem” i opanowanie mechaniki gry mają stać się znacznie bardziej przystępne. Nowe tryby skupiają się przede wszystkim na trybie kooperacyjnym, rywalizacji oraz czystym przetrwaniu. Podsumowując, wygląda to na ogromne odejście od pierwotnej koncepcji „Marathon” i jego podstawowej rozgrywki jako strzelanki typu extraction.
Spadająca liczba graczy na Steamie: czy Bungie uda się odwrócić sytuację?
Ta rozgrywka zachwyciła wprawdzie wszystkich, którzy byli w stanie sprostać ogromnym wymaganiom „Marathon”, jednak dla szerokiej rzeszy graczy była po prostu zbyt zniechęcająca. I choć „Marathon” miał dobry start, tytuł ten nadal boryka się na PC z malejącą liczbą graczy. Czy Bungie zdoła jeszcze odwrócić sytuację? Mam nadzieję, że tak! Pomimo swoich słabości i dotychczasowych przeszkód „Marathon” był odważnym wydawnictwem z wieloma atutami – przede wszystkim charakterystyczną stylizacją graficzną. Jeśli Bungie, które, nawiasem mówiąc, wprowadza obecnie zaskakujące zmiany w Destiny 2, zdoła zwiększyć atrakcyjność tej strzelanki i zachowa opcję „Extraction” dla zagorzałych fanów, przyszłość Marathona może jednak wyglądać różowo.

