W grze „Battlefield 6” powraca legendarna mapa, ale ja najbardziej nie mogę się doczekać genialnego trybu

Follow US

80FaniLubię
908ObserwującyObserwuj
57ObserwującyObserwuj

W drugiej części sezonu 4 gra „Battlefield 6” przywraca mapę Wake Island w nowej odsłonie, ale jeszcze bardziej cieszę się na jeden z moich ulubionych trybów, w który ostatnio grałem w „Battlefield 4”.

Czasami z nostalgią wspominamBattlefield 4, strzelankę, która ostatecznie uczyniła mnie fanem tej serii. Właśnie takiej strzelanki wieloosobowej z osadzeniem w realiach współczesnej wojskowości, ogromnymi mapami, pojazdami i ogromnym wyborem broni zawsze sobie życzyłem.Battlefield 6niestety nie spełnił tych oczekiwań pod każdym względem, choć dzięki nowym mapom gra staje się coraz lepsza.

Sezon 4 stanowi teraz duży krok naprzód dzięki mapom z elementami wodnymi. Miałem okazję wypróbować już drugą część sezonu na mapie Wake Island iszczególnie zachwycił mnie nowy tryb gry, który ostatnio był dostępny – zgadnijcie – dokładnie tak, w Battlefield 4!

Inne podejście do podboju

Część 2 sezonu 4 ukaże się 18 sierpnia 2026 r. – zazwyczaj nowa zawartość jest dostępna już przed południem. W pakiecie znajdziemy nie tylko, moim zdaniem, udany remake mapy Wake Island (koniecznie wypróbujcie!), ale także tryb gry Carrier Strike. Jest to nowa wersja trybu „Carrier Assault” z gry Battlefield 4, który z kolei wzorował się na trybie „Titan” z Battlefield 2142.

Jak widać, ten tryb gry ma długą historię, a sama idea jest prosta. W grze Battlefield 6 każda strona ma lotniskowiec jako kwaterę główną,celem jest zniszczenie lotniskowca przeciwnika. W tym celu musimy utrzymać większość z pięciu punktów przejęcia, z których w regularnych odstępach czasu wystrzeliwane są rakiety w kierunku wrogiego lotniskowca.

Dla kogoś, kto raczej unika przełomów, zwłaszcza w Battlefield 6, tryb Carrier Strikestanowi świetną odmianę od codzienności trybu podboju: w pierwszej fazie tryb ten przebiega podobnie jak klasyczny tryb podboju, rezygnuje jednak z wielu flag, o które zazwyczaj toczy się walka na rafie Tsuru. Mapa nadal jest ogromna, ale znacznie łatwiej jest skupić się na utrzymaniu tylko trzech punktów zamiast pięciu.

W drugiej części, w przeciwieństwie do trybu „All-Out-Warfare”, toczą się intensywne walki piechoty na pokładzie lotniskowca. Jeśli jednak akurat siedzę w czołgu i skutecznie walczę na lądzie, mogę po prostu nadal skupiać się na punktach podboju lub bezpośrednio ostrzeliwać wrogi lotniskowiec z moich dział.

Walki o sam lotniskowiec wydają się bardziej znaczące i dramatyczne niż w zwykłym meczu o przejęcie terytorium, dzięki konkretnemu celowi (nie chodzi tu tylko o ciągłą zmianę kontroli nad kilkoma literami). Zupełnie inaczej się czuje, gdy z pomocą drużyny przedziera się przez dolny pokład lotniskowca, umieszcza bombę i w końcu widzi, jak cała ta konstrukcja wybucha.

Szczególnie w czasach, gdy tryby gry po prostu znikają z wyszukiwarki w „Battlefield 6”, bardzo się cieszę, że pojawia się kolejny nowy tryb – i to tak wspaniały. Teraz mam tylko nadzieję, że DICE nie usunie „Carrier Strike” i uczyni z niego tryb stały. Mam nadzieję, że najpóźniej wraz z przeglądarką serwerów, która pojawi się w sezonie 5, będę mógł jeszcze wysadzić wiele lotniskowców.

RELATED ARTICLES

Beta Modern Warfare 4: Activision publikuje przewodnik dla użytkowników PC dotyczący rygorystycznych zasad przeciwdziałania oszustom

Aby móc grać w nową strzelankę na komputerze, wymagane są moduły TPM 2.0 i funkcja Secure Boot. Oficjalne narzędzie...

Nowości na Steamie: gra RPG akcji zaskoczyła wszystkich w 2020 roku, a teraz nadchodzi jej znacznie większa kontynuacja

Tuż przed targami gamescom na Steamie znów robi się naprawdę gorąco: w tym tygodniu czekają na nas wielki powrót...

Crimson Desert: Nowa aktualizacja 1.18 sprawia, że mapa staje się bardziej przejrzysta dla odkrywców

Pojawiła się kolejna aktualizacja do Crimson Desert, a oprócz mnóstwa poprawek błędów aktualizacja 1.18 wprowadza również istotną zmianę dotyczącą...