Mount & Blade z samurajami: nowa gra strategiczna typu sandbox na Steamie pozwala wam podbijać wioski, świątynie, a w końcu całą wyspę

Follow US

80FaniLubię
908ObserwującyObserwuj
57ObserwującyObserwuj

9 września na Steamie pojawi się gra „Warlord: Awaji”. Ta strategiczna gra typu sandbox z perspektywą pierwszej osoby osadzona jest w tym samym świecie co ostatnie DLC do gry „Assassin’s Creed Shadows”, ale pod względem rozgrywki przypomina „Mount & Blade”.

Jako zagorzały miłośnik Japonii regularnie sprawdzam, co nowego Steam ma do zaoferowania w mojej ulubionej scenerii. Kilka dni temu moją uwagę przykułoWarlord: Awaji– gra strategiczna z perspektywy pierwszej osoby, nad którą pracuje amerykański deweloper Darkmatter Games.

Ten niezależny twórca opisuje swój projekt jakowciągającą strategiczną grę typu sandbox; rozgrywka bardzo przypomina bitwy w czasie rzeczywistym z gry Mount & Blade. W Warlord: Awaji wjeżdżacie do bitwy z własną jednostką z perspektywy pierwszej osoby. Waszym celem jest:podbój całej japońskiej wyspy w autentycznej historycznej scenerii.

Tuż przed zbliżającą się premierą 9 września wypróbowałem tryb natychmiastowej bitwy i już teraz chciałbym zagubić się w samurajskim świecie otwartym.

Historyczna sceneria z prawdziwymi danymi geograficznymi

Gra osadzona jest w tak zwanym okresie Nanboku-cho. W tym czasie dwór cesarski jest podzielony na dwie frakcje, które za pomocą swoich armii samurajów walczą o kontrolę nad prowincjami. Waszym zadaniem jest stoczenie tej walki na wyspie Awaji z polecenia cesarza – fani serii Assassin’s Creed odwiedzili już tę wyspę w ostatnim dodatku do gry „Shadows”. Warlord: Awaji reprezentuje jednakzupełnie inny gatunek.

W przeciwieństwie do stylizowanej wersji z AC Shadows, świat gry opiera się na prawdziwych danych mapowych z Google Earth. Ważne świątynie i sanktuaria znajdują się w rzeczywistych lokalizacjach, a wysokości nad poziomem morza są odwzorowane prawidłowo. A świat ten jest naprawdę spory: podczas gdy prawdziwa wyspa Awaji zajmuje około 592 kilometrów kwadratowych, nowa gra Warlord zmniejsza ten obszar do nieco mniej niż połowy – co nadal stanowiimponujące 256 kilometrów kwadratowych–.

W kampanii, która nie jest jeszcze dostępna, musicie strategicznie przejmować wyspę krok po kroku, budując obozy i bazy, zdobywając świątynie i kapliczki, rekrutując żołnierzy oraz awansując szczególnie lojalnych wasali. Lokalne klany nie pozwolą wam jednak po prostu robić, co chcecie, i będą reagować na wasze sukcesy coraz bardziej agresywnie.

W aktualnej wersji demo na raziedostępny jest wyłącznie tryb walki natychmiastowej; na razie muszę jeszcze postawić znak zapytania przy kwestiach związanych z postępem w grze, mechaniką zarządzania i budową obozów.Same walki są jednak już świetną zabawą.

Jak się w to gra?

Walki, dzięki szybkiej dynamice w czasie rzeczywistym i perspektywie pierwszej osoby, powinny przywołać u fanów gatunku miłe wspomnienia związane z gramiMount & Blade: Warband, choć grafika w Warlord Awaji jest znacznie bardziej stylizowana i ogranicza się do prostych geometrycznych kształtów.

Z czasem zdobędziecie jednak nową broń, taką jak japoński długi łuk, który pozwoli wam zwalczać wrogów z daleka, albo dosiądziecie okazałego rumaka, którego zabraliście zabitemu samurajowi.

Na koniu, z włócznią w dłoni, nagle dosłownie przedzieracie się przez szeregi wroga. Sterowanie nie jest obecnie jeszcze zbyt precyzyjne; ważniejsze jest jednak to, jak się ustawicie i jak zbliżycie się do wroga.

Oprócz realistycznego otwartego świata gra Warlord: Awaji wyróżnia się przede wszystkim poziomem szczegółowości, z jakim wielehistorycznych broni i zbroi z XIV wiekuzostało ożywionych w grze. Twórca gry, Darkmatter Games, skorzystał w tym celu z pomocy historyka z Uniwersytetu Princeton.

Obecnie w przypadku Warlord: Awaji pozostaje jeszcze kilka otwartych kwestii; można jednak oczekiwać, że gra pod wieloma względami będzie podobna do wydanej w 2022 roku poprzedniej części serii, Warlord: Britannia, opowiadającej o podbojach Rzymian w starożytnej Anglii. Ta ostatnia może się obecnie pochwalić imponującym wynikiem 88 procent pozytywnych recenzji na Steamie; jeśli Awaji pójdzie w jej ślady, fani historycznych gier typu sandbox będą mieli powody do radości.

Miłośnicy Japonii i gier strategicznych nie będą musieli już długo czekać. Warlord: Awaji ukaże się już jutro, 9 września 2026 roku, na Steamie.

Podsumowanie redakcji

Trzeba przyznać, że Warlord: Awaji jest obecnie jeszcze dość niezgrabny. Sterowanie jest dość prymitywne, a grafika raczej funkcjonalna i skromna. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że za tą grą z otwartym światem nie stoi studio strategiczne z dużym budżetem, lecz samodzielny twórca, który większość gry tworzy w pojedynkę.

Dzięki grze Warlord: Britannia firma Darkmatter Games udowodniła już, że koncepcja wciągającej gry typu sandbox może się sprawdzić; podobieństwo do Mount & Blade powinno przyciągnąć wielu fanów tego gatunku. Jeśli ktoś lubi starożytną Japonię i autentyczną scenerię samurajską, to z pewnością trafił we właściwe miejsce.

RELATED ARTICLES

„Niesamowita atmosfera” – Hunt: Showdown w końcu spełnia oczekiwania fanów, na które czekali już od 5 lat, a dzisiaj...

W ramach aktualnego wydarzenia „Blood Testament” najwyraźniej pojawia się nowy potwór-boss.Aktualizacja:Serwery są już online z nową aktualizacją, więc Blood...

Nowości na Steamie: Najbardziej ekscytująca strzelanka wieloosobowa roku pojawia się w tym tygodniu

Zwięzły przegląd wszystkich najważniejszych nowości tygodnia na Steamie.Nowy tydzień na Steamie znów ma sporo do zaoferowania:Wśród nowości znajdziemy między...

„Co wy tam, do diabła, robicie?” – Hideo Kojima przechodzi z PlayStation na Xbox właśnie ze swoją grą będącą...

Właściwie to Sony miało wydać na wyłączność kolejną grę szpiegowską autorstwa twórcy serii Metal Gear, Hideo Kojimy. Po tym,...