Dani – nowa odsłona CoD w drugi weekend bety nagle stała się nie do poznania. To dobry znak!
Muszę przyznać, że nie spodziewałem się takiego zwrotu o 180 stopni. Po tym, jak kilka dni temu ostro skrytykowałem wersję beta CoD Modern Warfare 4, twórcy zareagowali. I to jak zareagowali!
Prawie każdy z moich zarzutów został uwzględniony w obszernej aktualizacji balansu.
Oto zmiany w szczegółach:
- Czas zabicia (TTK):Frustrująco szybki TTK z pierwszego weekendu beta został znacznie złagodzony. Wszystkie bronie zostały dostosowane i potrzebują teraz wyraźnie więcej czasu na zabicie, a przeciwnicy nie sprawiają już wrażenia, jakby byli gąbkami na kule. Dobry kompromis!
- Pojawianie się postaci:Całkowicie chaotyczne pojawianie się postaci zostało znacznie poprawione. Dzięki nowej logice pojawiania się i lepszemu ustalaniu priorytetów linie frontu są teraz w większości trybów bardziej przejrzyste, a przykrych niespodzianek z tyłu jest mniej. System nadal jednak nie jest idealny.
- Tac Sprint:Super szybki sprint taktyczny (Tac Sprint) został po prostu całkowicie usunięty z podstawowego zestawu ruchów. Kto nadal chce z niego korzystać, musi mieć do tego perk Blood Rush. W przeciwnym razie pozostaje podstawowy sprint, co nieco spowalnia tempo meczów.
- Slides:Absolutnie szalone ślizganie się po ziemi zostało złagodzone. Slides są wolniejsze i mają mniejszy zasięg, ponadto opóźnienie między slide’em a skokiem zostało zwiększone, co ogranicza bunny hopping.
- Seria zabójstw:Aby uniknąć sytuacji, w której co 15 sekund gdzieś uderza artyleria, helikoptery i inne jednostki, koszty wszystkich serii zabójstw zostały podniesione o +1, a efekt niektórych z nich został dodatkowo osłabiony.
Podsumowując, jak na tak krótki okres, wprowadzono znaczną liczbę istotnych zmian wpływających na przebieg rozgrywki.
Jak się w to gra?
Muszę szczerze przyznać, że to różnica jak dzień i noc. Tak, balans nie jest jeszcze całkowicie idealny, ale podczas drugiego weekendu betyMW4 sprawiło mi o wiele więcej radości, niż w ogóle uważałem za możliwe.
MW4 w głębi serca pozostaje CoD, a nie strzelanką taktyczną, ale tempo rozgrywki jest teraz znacznie bardziej przystępne i nie jestem już nieustannie eliminowany przez graczy poruszających się z prędkością światła, którzy wykonują skoki z anulowaniem poślizgu za rogiem.
Ciągle zdarzają się przerwy w strzelaninie, podczas których mogę się zorientować w sytuacji, zamiast ćwiczyć refleks co sekundę. Podsumowując: teraz MW4jest znacznie bliżej Modern Warfare 2019. I dla mnie właśnie tam leży idealna linia.
Cofam (prawie) wszystko
Nie wierzyłem, że Infinity Ward zareaguje na krytykę tak szybko i bezkompromisowo. I teraz otwarcie i szczerze przyznaję, że wiele (choć nie wszystkie) punktów z mojego ostatniego artykułu traci tym samym na znaczeniu.
Co to w sumie oznacza?Na razie tylko tyle, że te zmiany to dobry znak. Twórcy MW4 są bowiem najwyraźniej gotowi szybko i bezpośrednio uwzględniać opinie graczy.
Jeśli ten tydzień okaże się wskaźnikiem dalszego przebiegu prac nad grą, to patrzę na przyszłość Call of Duty znacznie bardziej optymistycznie niż jeszcze tydzień temu.

