„Wiedźmin w stylu Diuny” – rzekome nowe rozszerzenie do Wiedźmina 3 ma zabrać graczy na pustynię, ale kilka pytań pozostaje nadal bez odpowiedzi.

Follow US

80FaniLubię
908ObserwującyObserwuj
57ObserwującyObserwuj

Nie ustają przecieki i plotki dotyczące nadchodzącego rozszerzenia do Wiedźmina 3. Polscy dziennikarze twierdzą, że dowiedzieli się, iż DLC może zabrać nas do pustynnego regionu Serrikanii.

W 2025 roku przełomowa gra RPG Wiedźmin 3 świętowała już swoje 10-lecie i wtedy pojawiły się pierwsze plotki, że historia wiedźmina Geralta może nie jest jeszcze tak zakończona, jak dotychczas sądziliśmy.

W ramach podcastu polski dziennikarz Borys Nieśpielak zdradził, że studio Fool’s Theory ma stworzyć dla CD Projekt dodatek DLC, jedenaście lat po premierze Wiedźmina 3.

A teraz plotki na ten temat stają się coraz bardziej konkretne: dopiero w Boże Narodzenie polski analityk finansowy poinformował, że rozszerzenie ma pojawić się już w maju 2026 roku i będzie kosztować około 30 dolarów.

Nasi polscy koledzy z IGN twierdzą, że poznali kolejny ekscytujący szczegół dotyczący tego trzeciego rozszerzenia, które jak dotąd nie zostało oficjalnie potwierdzone: według nich CD Projekt planuje (lub planowało) wysłać Geralta do zupełnie nowego obszaru.

Wiedźmin w stylu Diuny

Mowa o tajemniczej krainie Serrikanii, położonej daleko na południowym wschodzie kontynentu Wiedźmina. Uważana jest za ojczyznę bazylik i charakteryzuje się pustynnym klimatem, ale także tropikalnymi lasami deszczowymi. Uważni czytelnicy książek wiedzą, że stąd pochodzą dwie towarzyszki rycerza Borcha z Trzech Kruków. W grach Serrikanien nie pojawiało się jednak dotychczas.

Być może wkrótce się to zmieni, ponieważ IGN donosi, że twórcy Wiedźmina już od lat rozważają umieszczenie Serrikanii jako miejsca akcji w grach. Chociaż informacje te są już kilka lat stare, pochodzą one z wiarygodnego źródła.

polskim artykule napisano dosłownie:

W tamtym czasie pojawiły się oznaki, że zespół był zafascynowany zupełnie innym otoczeniem niż lodowate północne tereny [miejsce akcji The Witcher 4]. Wiele wskazywało na to, że twórcy byli bardzo zainteresowani ustanowieniem Serrikanii jako miejsca akcji.

W tamtym czasie wydawało się to logicznym krokiem. Po błotnistym, słowiańskim Velen i bajkowym, kolorowym Toussaint gracze potrzebowali czegoś zupełnie innego. Pustynia, słońce, egzotyczna fauna i zupełnie inna kultura – to byłby Wiedźmin w stylu Diuny.

Ponadto już w ostatnim oficjalnym DLC, Blood and Wine, pojawiło się kilka wskazówek dotyczących serrykańskiej szkoły wiedźminów Mantikora. Również antagonista drugiej części, Letho z Gulety, sugeruje, że chce ukryć się w Serryanii, jeśli pozwolicie mu żyć. Istnieje więc kilka wątków fabularnych, które można by wykorzystać w trzecim rozszerzeniu.

Co przemawia przeciwko temu?

Jednak według własnych informacji IGN minęło kilka lat, odkąd zespół po raz pierwszy uzyskał te informacje.& nbsp;Plany dewelopera CD Projekt mogły się jednak nieco zmienić. Przeciwko umiejscowieniu akcji w Serrikani przemawia fakt, że The Witcher 4 ma się rozgrywać w północnym królestwie Kovir, co deweloperzy oficjalnie potwierdzili w ostatnich miesiącach.

W przypadku trzeciego DLC do Wiedźmina 3 sensowne byłoby nawiązanie do nadchodzącej czwartej części i umiejscowienie akcji również na północy. Rozszerzenie mogłoby na przykład pokazać, jak Geralt przekazuje miecz wiedźmina Ciri, a następnie ostatecznie osiada na spoczynku z damą swojego serca (inne odpowiedzi niż Yennefer są błędne!).

Żadna z tych informacji nie jest jednak potwierdzona. Należy pamiętać, że do momentu oficjalnego ogłoszenia dodatku przez CD Projekt są to wyłącznie spekulacje.

RELATED ARTICLES

Pierwsza obszerna zapowiedź GTA 6 ujawnia mnóstwo ciekawych szczegółów: nie powinniście zbytnio stresować swojej postaci [AKTUALIZACJA]

W wywiadzie dla magazynu „Dazed” twórcy GTA 6 wypowiadają się na temat różnych aspektów gry. Podsumowujemy dla was najważniejsze...

Gra „Tides of Annihilation” zupełnie mi dotąd umknęła – po 45 minutach stała się moją absolutną atrakcją targów gamescom...

W grze akcji i przygodowej „Tides of Annihilation” rycerze Artusa stają do walki z egipskimi bogami we współczesnym Londynie....

Recenzja gry „Zero Company”: 40 godzin strategii i „Gwiezdnych wojen” – i każdą z nich cieszyliśmy się w pełni

Taktyka turowa jak w XCOM, oprawa jak w grze akcji-przygodowej. „Zero Company” sprawia, że strategia jest bardziej wciągająca niż...