W strzelance wieloosobowej Arc Raiders pomocni gracze połączyli siły w ramach własnej społeczności. Ich cel: dokonywanie bohaterskich czynów.
Już w momencie premiery Arc Raiders w strzelance wieloosobowej wyłoniły się dwie grupy graczy: podczas gdy niektórzy skupiają się przede wszystkim na walce z innymi ludźmi, inni cieszą się z przyjaznych spotkań.
Wielu przyjaznych raiderów chciało więc wprowadzenia podziału: ich zdaniem osoby zainteresowane strzelaninami z innymi graczami powinny trafiać do meczów z osobami o podobnych zainteresowaniach. To życzenie zostało już spełnione, jak poinformował Patrick Söderlund z studia deweloperskiego Embark w wywiadzie.
Podobne osoby lubią się ze sobą zadawać
Według Söderlunda, podczas dobierania graczy Arc Raiders bierze pod uwagę trzy istotne czynniki: nasze umiejętności, to, czy gramy samodzielnie, czy z sojusznikami, a także nasze zachowanie wobec innych graczy: ci, którzy walczą głównie z Arcs i rzadko wdają się w konflikty z innymi graczami, częściej trafiają do lobby, w których znajdują się inni przyjaźni gracze.
Jednak dopasowywanie graczy na podstawie agresji
jest bardzo nową mechaniką. Według Söderlunda zostało ono wprowadzone niecałe dwa tygodnie temu. Ci, którzy do tej pory byli sfrustrowani ciągłymi walkami z innymi graczami, powinni teraz mieć szansę na znacznie spokojniejsze rozgrywki.
W wywiadzie Söderlund nie zdradza jednak, jak dokładnie działa filtr agresji. Wątpliwe jest na przykład, czy gra rozpoznaje, kiedy ktoś broni się przed atakiem innego raidera. Czy walka zostanie wtedy uznana za samoobronę, czy też ogólnie za spotkanie PvP, co zwiększa szanse na agresywne lobby?
Nowa mechanika dobierania graczy jest interesująca również w kontekście wcześniejszych wypowiedzi twórców: Wielokrotnie powtarzano, że zagrożenie ze strony innych graczy zapewniało tak potrzebne napięcie. Dlaczego nie musi to być sprzeczne z nową mechaniką, wyjaśnia jeden z graczy na Reddicie:
Rzadko gram w PvP, chyba że oni strzelają pierwsi […] a 90 procent graczy, których spotykam, jest super miłych. […] Ale z powodu pozostałych 10 procent nadal trzeba być cały czas czujnym.
Nawet w bardziej przyjaznych lobby nadal mogą wybuchać walki. W wywiadzie Söderlund wyjaśnia, że ostatecznie trafia się raczej do rundy z graczami PvE i nie jest to nauka ścisła. Nie ma więc gwarancji pokojowego współistnienia.
Niezależnie od systemu dobierania graczy wielu z nich od dawna stara się powstrzymać agresywnych raiderów: na Reddicie powstała niedawno specjalna społeczność Rescue Raiders. Około 16 000 fanów poświęciło się utrzymaniu pokoju i chce przede wszystkim pomagać innym graczom.

