Najnowszy eksperyment Call of Duty w sezonie 4 pokazuje, że niektóre rzeczy dawniej były chyba jednak lepsze.
Od niedawna w CoD Black Ops 7 dostępny jest nowy tryb „Classic”. Ma on oddać klimat wcześniejszych części serii z lat 2010. i wcześniejszych, rezygnując przy tym z niektórych nowości – zwłaszcza w zakresie poruszania się.
Ta radykalna zmiana kursu spotkała się z pozytywnym odbiorem – i jednocześnie pokazuje, że wielu graczy wcale nie uważa przesadnych akrobacji w CoD za coś wspaniałego.
Czym jest ten tryb?
Tryb Classic w Black Ops 7 jest częścią gry od aktualizacji sezonu 4. Ogranicza on złożoność poruszania się do minimum i całkowicie eliminuje omnimovement (czyli możliwość sprintu we wszystkich kierunkach).
Nie ma już skoków na ściany, nie ma też ślizgania się. Ograniczono również opcje wyposażenia. Rezultat: Black Ops 7 nagle przypomina Black Ops 2 z dawnych czasów.
Co mówią fani?
Wielu graczy jest absolutnie zachwyconych trybem Classic i już teraz domaga się w mediach społecznościowych, aby ta wersja stała się stałą częścią gry.
Dzisiejsza aktualizacja BO7 przypomniała mi o jednej rzeczy:
Prosty Call of Duty to najlepszy Call of Duty pic.twitter.com/QwZZSOGWYy
— Scope (@FaZeScope) 5 czerwca 2026 r.
Pod klipem z trybu zatytułowanego „Prosty Call of Duty to najlepszy Call of Duty” autorstwa gracza Faze, Scope’apojawiają się komentarze takie jak:
- „To naprawdę piękny widok, że nikt nie ślizga się jak szalony po podłodze.”
- „W końcu koniec ze ślizganiem się, jestem za.”
Streamer Tdawg pisze: „Tak właśnie powinno się grać w CoD. Tak właśnie Black Ops 7 powinno wyglądać od samego początku”. Domaga się, aby ten tryb pozostał na stałe.
Jak to wygląda w MW4?
Niektórzy idą nawet o krok dalej: niektórzy gracze są przekonani, że ta uproszczona i minimalistyczna forma CoD musi znaleźć odzwierciedlenie również w nadchodzącym MW4.
Modern Warfare 4 zlikwiduje wprawdzie system Omnimovement z Black Ops 7, ale nadal stawia na szybkie ruchy, ślizganie się i systemy wspinaczkowe w stylu parkour, co już możemy pokazać:
Gorzka ironia tej sytuacji
To, że właśnie Black Ops 7, ze swoim wyraźnym naciskiem na skoki w dal, ślizgi i inne akrobacje, staje się ambasadorem prostego i przyziemnego ruchu w CoD, kryje w sobie pewną ironię. W końcu w marketingu gry postawiono właśnie na te cechy.
Najwyraźniej rośnie grupa graczy, którzy preferują stary model. W latach 2000. i 2010. w CoD na pierwszym planie było sprytne pozycjonowanie.
Od tamtej pory seria strzelanek oscyluje między coraz szybszymi i bardziej spektakularnymi mechanikami ruchu, takimi jak bieganie po ścianach, skoki w dal i tym podobnych, a rozgrywką bardziej osadzoną w rzeczywistości, jak w zrestartowanej wersji MW z 2019 roku.
Czy wypróbowaliście już nowy tryb? Jaka jest wasza filozofia dotycząca poruszania się w strzelankach? Zapraszamy do pozostawienia komentarza!

