Według najnowszego raportu „Destiny 2” mogło stać się grą pod tytułem „Destiny Infinity”. Firma Bungie od dawna boryka się z problemami związanymi z „Destiny 2”, ponieważ dodatek „The Final Shape” miał stanowić zakończenie sagi o Świetle i Ciemności, a tym samym całej serii „Destiny”. Kolejne dodatki nie spełniły oczekiwań, jak wynika z nowego raportu, i jasne jest, że gra nie radziła sobie z zatrzymaniem graczy ani przyciągnięciem nowych. Pomiędzy sezonowym podejściem opartym na FOMO, nową sagą rozpoczynającą się od The Edge of Fate oraz wewnętrznymi problemami w Bungie, Destiny 2 czeka koniec 9 czerwca.
W społeczności toczy się debata na temat tego, kogo lub co należy winić, przy czym niektórzy fani obwiniają Bungie, a inni Marathon za upadek Destiny 2. Niezależnie od wydarzeń, które doprowadziły do tego wyniku, w świetle wiadomości o zbliżającym się zakończeniu wsparcia pojawiła się ogromna fala miłości do gry, a wielu Strażników dzieli się wspomnieniami z czasu spędzonego w serii Destiny, fanowską grafiką, przemyśleniami na temat sytuacji oraz nadziejami na Destiny 3. Decyzja o zakończeniu wsparcia dla Destiny 2 wydaje się na tym etapie ostateczna i jest mało prawdopodobne, aby Bungie lub Sony ją cofnęły.
Według najnowszego raportu, Destiny 2 mogło nosić tytuł Destiny Infinity
Paul Tassi, gracz Destiny 2 i dziennikarz zajmujący się grami w magazynie Forbes, opublikował raport zawierający informacje od swoich źródeł w firmie Bungie. Po ogłoszeniu ostatniej aktualizacji Destiny 2 fani byli podzieleni i niezadowoleni z wyniku, co doprowadziło do rozpoczęcia petycji o uratowanie serii poprzez stworzenie Destiny 3. Według Tassiego firma Bungie rozważała powrót do modelu z jednym dodatkiem dla gry i zmianę jej nazwy na Destiny Infinity, co w istocie oznaczałoby ponowne uruchomienie tej strzelanki typu looter-shooter z nowym podejściem i formułą gry jako usługi. Rozważano również Destiny 3, ale żaden z planów nie został zatwierdzony.
Tassi przytacza również informacje od swoich źródeł, zgodnie z którymi problemy zaczęły się od rozczarowujących wyników The Edge of Fate pod względem sprzedaży i utrzymania graczy, ale „dzwonki alarmowe” zaczęły dzwonić, gdy Renegades, dodatek o tematyce Gwiezdnych Wojen, wypadł jeszcze gorzej niż jego poprzednik. Raport nawiązuje również do niedawnego filmu autorstwa pisarza i znawcy branży gier Jasona Schreierego, który stwierdził, że stworzenie Destiny 3 kosztowałoby około 500 milionów dolarów, nie licząc kosztów marketingu i wsparcia postprodukcyjnego. Według Schreierego obecnie nie planuje się Destiny 3 i nie jest jasne, czy sytuacja ulegnie zmianie. Podobnie dyskutowano nad Destiny Infinity, ale ostatecznie podjęto decyzję o zakończeniu wsparcia dla Destiny 2.
Oficjalna petycja dotycząca Destiny 3 przekroczyła szczytową liczbę graczy w Marathon, zbierając prawie 290 000 podpisów w momencie pisania tego tekstu. Jednak raport Tassiego wspomina, że ta petycja oraz plan zorganizowania przez fanów „serwerowego ataku” na Destiny 2 9 czerwca raczej niczego nie zmienią, według jego źródeł w Bungie.
Fani będą musieli poczekać i zobaczyć, czy te wysiłki przyniosą jakieś efekty, ale jak dotąd wydaje się, że koniec Destiny 2 jest ostateczny, a Destiny 3 pozostaje mrzonką. Jeśli Marathon odniesie sukces, dyskusje na temat Destiny 3 mogą się ponownie rozpocząć, ale na tym etapie jest mało prawdopodobne, aby w najbliższej przyszłości nastąpiły jakiekolwiek zmiany.

