11.5 C
Berlin
poniedziałek, 2 marca, 2026

Ardenfall wygląda okropnie, ale gra się w niego jak w Elder Scrolls i bardzo mi się to podoba.

Follow US

80FaniLubię
908ObserwującyObserwuj
57ObserwującyObserwuj

Od dłuższego czasu przyglądam się grze RPG Ardenfall, a teraz w końcu zagrałem w wersję demo podczas Steam Next Fest i koniecznie muszę o tym opowiedzieć.

Mówi się, że nie należy oceniać książki po okładce. Ale ja lubię ładne okładki i dotyczy to również gier. Nie uważam, że każda gra musi mieć hiperrealistyczne tekstury 4K i ray tracing, ale zależy mi na atrakcyjnej grafice. Dlatego Ardenfall prawie nie przeszedł mojej oceny.

Na szczęście tylko prawie! Podczas Steam Next Fest poświęciłem trochę czasu i zagrałem w demo. Teraz mogę tylko doradzić: dajcie sobie spokój, zapomnijcie o grafice i koniecznie dajcie Ardenfall szansę, jeśli z uśmiechem wspominacie Morrowind, Oblivion lub Skyrim.

Głębia rozgrywki zamiast grafiki

Porozmawiajmy najpierw o pikselowym słoniu w pokoju: Ardenfall to tylko gra niezależna i widać to na pierwszy rzut oka. Musiałem pogodzić się z mało szczegółowymi teksturami, płaskim oświetleniem i mało spektakularnymi efektami.

Mało kto opisałby tę grę RPG jako ładną. Jednak świat jest mimo wszystko zaprojektowany z wielką dbałością i ma swój niepowtarzalny urok. Zamiast typowego fantasy z rycerzami, trollami i domami z muru pruskiego, przenosimy się do obcej krainy, która najbardziej przypomina Azję. W wersji demo odkrywam samotny region przybrzeżny, którego roślinność przypomina rafę koralową.

To prowadzi mnie do drugiej kwestii, która jest jednak znacznie bardziej mile widziana: demo Ardenfall i obszar, który eksplorujemy, emanują atmosferą Morrowind. Senna wioska Bisawa z pewnością nie tylko mnie przypomina przybycie do Seyda Neen.

No i jest jeszcze nazwa Ardenfall, która zapewne nieprzypadkowo różni się tylko kilkoma literami od Vvardenfell, świata gry Morrowind. Twórcy zdecydowanie nie ukrywają swojego wielkiego wzorca. I rzeczywiście, ta niezależna gra RPG przypomina Elder Scrolls!

Umiejętności, cechy i absolutna wolność

Na początku gry ustalam rasę i wygląd mojej postaci, ale zamiast wybierać klasę i znak zodiaku, inwestuję punkty w atrybuty (siłę, inteligencję, zwinność, wytrzymałość i charyzmę) oraz trzy główne umiejętności, które awansują szybciej niż pozostałe. Ponadto wybieram dwie cechy, które odblokowują specjalne opcje dialogowe i możliwości.

Rezultat jest jednak podobny jak w Elder Scrolls: tworzę postać według własnego pomysłu, z mocnymi i słabymi stronami: na przykład maga, złodzieja, wojownika lub alchemika. Nie ograniczam się jednak sztywno. Nikt nie może mnie powstrzymać przed podniesieniem poziomu zupełnie innych umiejętności i być może graniem słynnym łucznikiem-skradaczem zamiast ciężkozbrojnym wojownikiem.

Moje decyzje mają jednak znaczenie: jeśli jestem wystarczająco silny, mogę na przykład usunąć gruz, pod którym zakopana jest skrzynia. A jako mag po prostu wysadzam go kulą ognia.
W świecie i dialogach ciągle pojawiają się więc testy umiejętności i atrybutów lub specjalne możliwości, które otrzymuję dzięki moim cechom.

Ale to nie koniec decyzji, które odgrywają również ważną rolę w zadaniach. W wersji demo ważny szlak handlowy jest zablokowany przez ogromną istotę duchową. Mogę ją uwolnić i pozwolić jej spokojnie odlecieć lub wysadzić ją w powietrze, co jednak rozgniewa mieszkańców pobliskiej wioski i zniszczy ich punkt handlowy.

W trakcie głównego zadania mogę, podobnie jak w Morrowind, współpracować z różnymi frakcjami i zwiększać swoją reputację. Moje decyzje mają mieć zauważalny wpływ, tak jak w zadaniu demonstracyjnym.

W którą stronę iść?

Ardenfall nie tylko przywiązuje dużą wagę do swobody gry, ale także nie prowadzi mnie za rękę. Znaczniki zadań? Nie ma ich, muszę po prostu uważnie słuchać w dialogach, dokąd wysyłają mnie moi zleceniodawcy. Rzadko otrzymuję dokładne instrukcje, sam muszę dowiedzieć się, że muszę naprawić pewien rodzaj rośliny, aby wytwarzała ogromne pęcherzyki powietrza, w których następnie unoszę się do latającej wyspy.

W jaskini chcę dostać się do skrzyni znajdującej się na pozornie nieosiągalnym występie? W takim razie muszę chyba użyć zaklęcia lewitacji lub poszukać magicznej aury, która pozwoli mi skoczyć wyżej. Być może są to drobiazgi, ale o wiele lepiej jest samodzielnie znaleźć cel lub pokonać przeszkodę, niż po prostu podążać za znacznikami zadań i postępować zgodnie z samouczkami.

Ardenfall to gra RPG bez kompromisów, w której niezależni twórcy chcą i mogą realizować swoją własną wizję. Oznacza to również skupienie się na tym, co najważniejsze: zamiast ogromnego świata i błyszczącej grafiki mamy stylizowaną grafikę i kompaktowy otwarty świat. Jednak Ardenfall przekonuje mnie głębokimi systemami RPG, swobodą gry i decyzjami, które mają konsekwencje.

Oczywiście dopiero okaże się, jak dobra będzie gra Ardenfall, gdy pojawi się w 2026 roku w ramach wczesnego dostępu na Steamie.

Wnioski redakcji

Długo nie byłem pewien, czy Ardenfall jest naprawdę dla mnie, ale już po pół godzinie przyzwyczaiłem się do grafiki. Ta gra RPG dostarcza mi bowiem dokładnie to, co znam z Bethesdy. Zamiast podążać za questem, najpierw oczyszczam całą lochę i znajduję broń, zbroje, mikstury i mnóstwo innych rzeczy.

Wypróbowuję magię, jednoręczne lub dwuręczne bronie do walki wręcz oraz łuki, nawiązuję dobre relacje z mieszkańcami, popisuję się swoją wiedzą lub zastraszam ich swoją siłą fizyczną. Ardenfall obiecuje mi wspaniałą grę RPG typu sandbox, dzięki której mogę umilić sobie czas oczekiwania na Elder Scrolls 6.

Oczywiście do tej pory widziałem tylko niewielki fragment gry i nadal pozostaje kilka znaków zapytania: czy Ardenfall po premierze będzie oferować wiele interesujących zadań? Czy poznam niezapomniane postacie? Czy fabuła będzie wciągająca? I co jeszcze czeka mnie w otwartym świecie? Nie mogę się doczekać, aby w końcu uzyskać odpowiedzi na wszystkie te pytania.

RELATED ARTICLES

Kompleksowe informacje o The Sims 4: aktualizacje, poradniki i nie tylko

The Sims 4 nadal zachwyca społeczność graczy, mimo że od premiery minęło już prawie dziesięć lat. Gra jest stale...

Rzym nie został zbudowany w jeden dzień – a Romestead pozwala mi to poczuć

Na Steamie Romestead znajduje się obecnie wśród 15 najczęściej granych wersji demo, ale co kryje się za tą grą...

„Chris Pratt byłby idealnym Henrykiem” – Kingdom Come: Deliverance zostanie zekranizowane, a fani mają wspaniałe, przerażające pomysły dotyczące obsady

Były dyrektor gry średniowiecznego arcydzieła pracuje obecnie nad filmem. Nic dziwnego, że bardzo aktywna społeczność natychmiast zalała internet memami...