Podczas Xbox Showcase w końcu zaprezentowano Metro 2039, czwartą część legendarnej serii strzelanek. Zwiastun już teraz oddaje mroczny klimat i zapowiada powrót do ciemnych tuneli moskiewskiego metra.
Co zostało ujawnione?
Twórcy z 4A Games obiecują ręcznie tworzoną kampanię dla jednego gracza, skupioną na fabule, potworach, klaustrofobicznej atmosferze oraz elementach horroru i survivalu – dokładnie tak, jak tego pragnęłaby większość fanów serii!
W krótkiej sekwencji rozgrywki na końcu filmu można również dostrzec typowy ekwipunek z gier z serii Metro – w tym opaskę z licznikiem czasu dla filtra maski przeciwgazowej.
O czym jest Metro 2039?
W grze Metro 2039 frakcje metra zjednoczyły się pod nowym sztandarem – Novoreich – brutalnej i tyranicznej dyktatury, która umacnia swoją władzę za pomocą przemocy i propagandy. Na czele Novoreich stoi Hunter, znany były strażnik z gry Metro 2033.
Ponieważ ukraińscy twórcy Metro 2039 są bezpośrednio dotknięci brutalną rosyjską inwazją, świadomie podjęli tematykę wojennej i włączyli ją do fabuły gry. W związku z tym gra ma stać się jak dotąd „najmroczniejszą” częścią serii.
Czy Artjom powróci?
Artyom nie powraca już jako główny bohater. W związku z tym pozostaje kwestią interpretacji, które zakończenie Metro Exodus jest oficjalnym kanonem. Zamiast tego wcielamy się w rolę bezimiennego (ale tym razem w pełni udźwiękowionego) wojownika o imieniu „The Stranger”, który wycofał się na wygnanie w dziką przyrodę. Kiedy zaczynają go dręczyć demoniczne sny, musi powrócić do metra.
Można więc przypuszczać, że Metro 2039 ponownie odejdzie od rozległych poziomów na powierzchni znanych z poprzedniej części i będzie się rozgrywać głównie w ciasnym systemie tuneli. Premiera gry planowana jest na zimę 2026 roku na PC (przez Steam i Epic), PS5 oraz konsole z serii Xbox.

