Grand Theft Auto 6 jest obecnie wstrząsane ogromnymi przeciekami. Były programista Rockstar podchodzi do tego jednak ze spokojem i porównuje sytuację do „Hot Coffee”.
Tajemniczy użytkownik Cyberleek wywołuje obecnie swoim wyciekiem informacji dotyczącychGTA 6spore zamieszanie – i ogromne szkody. Jednak nie wszyscy postrzegają to tak dramatycznie. Były programista Rockstar zabrał teraz głos i wyjaśnia,że sam może tylko uśmiechnąć się z tych wycieków. W porównaniu ze skandalem związanym z „Hot Coffee” z 2005 roku są one całkowicienieszkodliwe
.
Właściwie premiera rozgrywki z Grand Theft Auto 6 miała być wielkim wydarzeniem zaplanowanym na 27 sierpnia. Jednak ktoś, kto ujawnił te informacje, najwyraźniej zdobył grę przedpremierowo i zaczął publikować materiały z rozgrywki w sieci. Podobno dysponuje nawet wersją gry, w którą można grać, a tym samymniekończącym się źródłem
nowych przecieków. To dramatyczna i frustrująca sytuacja dla wydawcy Take Two oraz twórców z Rockstar.
Tak przynajmniej można by pomyśleć. Jednak pewien weteran Rockstar zadaje na X prowokacyjne pytanie, o co w tym wszystkim chodzi.Dla niego sytuacja tato nic wielkiego i jest nieszkodliwa
, zwłaszcza w porównaniu z aferą „Hot Coffee” z 2005 roku, największym skandalem w historii GTA.
GTA 6 i tak będzie się sprzedawać przez 15 lat
Autor postu toObbe Vermeij, który pracował jako dyrektor techniczny przy GTA 3, Vice City, San Andreas oraz GTA 4 jako dyrektor techniczny i który spędził łącznie 14 lat w firmie Rockstar:
Uspokójcie się wszyscy. Te przecieki to nic wielkiego.
W ramach strategii marketingowej R* stara się utrzymać grę w tajemnicy dłużej niż inni wydawcy. Jedyne, co się wydarzyło, to wyciek fragmentu materiału. Nieco przed premierą na Netflixie w przyszłym tygodniu.
90% przyszłych graczy…
— Obbe Vermeij (@ObbeVermeij) 22 sierpnia 2026 r.
Wyjaśnia, że kontrowersje są obecnie dość mocno wyolbrzymiane – zwłaszcza przez tych, którzy nieustannie przebywają w sieci.Większości graczy i fanów ten wyciek w ogóle by nie dotyczył:
Strategia marketingowa Rockstar polega na utrzymywaniu gry w tajemnicy dłużej niż w przypadku innych wydawców. Do opinii publicznej przedostała się tylko niewielka część materiału. Tuż przed premierą na Netflixie w przyszłym tygodniu. 90 procent przyszłych graczy nie spędza czasu w internecie na poszukiwaniu fragmentów filmów. Nie mają na to czasu i nie chcą spoilerów.
Dodaje, że twórcy z pewnością są tym zirytowani, ale nic poza tym.& nbsp;Ponadto porównuje tę sytuację doHot Coffee
i wyjaśnia, że wówczas była to prawdziwa zmora dla kierownictwa, która pociągnęła za sobą daleko idące konsekwencje. Jego zdaniem obecnie tak nie jest:
Wygląda na to, że GTA 6 będzie fenomenalne i będzie się sprzedawać przez następne 15 lat lub coś w tym rodzaju.
Największy skandal Rockstarbył o wiele gorszy
Jeśli nigdy nie słyszeliście oHot Coffee
, oto krótkie podsumowanie: Skandal, o którym wspomina, dotyczył wówczas gry GTA: San Andreas. W 2005 roku modderzy odkryli kod do wyraźnej, interaktywnej minigry erotycznej, która w zasadzie nie powinna się tam znajdować.
Mimo to fani mogli aktywować te treści, co spowodowało, że gra otrzymała od ESRB zmienioną klasyfikację „Adult Only” (czyli 18+). Sprzedawcy wycofali ponadto San Andreas ze sprzedaży, co w 2005 roku spowodowało szacunkowoponad 50 milionów strat w obrotach dla Rockstar, a także w 2009 roku kolejne 20 milionów kosztów w ramach odszkodowania w związku z pozwem zbiorowym.
W wyniku ostatniego wycieku Rockstar stracił nawet niewiarygodną kwotę 2 miliardów dolarów wartości rynkowej. Nie każdy więc zgodzi się z Vermeijim, że wyciek to tylko puste słowa. Ma on jednak rację co do tego, że wycieki zazwyczaj nie powodują, że długo oczekiwane gry sprzedają się gorzej lub w ogóle przestają być kupowane.
Tak więc szum wokół GTA 6 nie ucichł po pierwszych przeciekach z 2022 roku, a wręcz przeciwnie – tylko się nasilił.
GTA 6 ukaże się 19 listopada 2026 roku na Xbox Series i PS5, a wersja na PC ma pojawić się później, podobnie jak w przypadku poprzedniej części – GTA 5. Tym razem akcja ponownie rozgrywa się w Vice City i okolicach, czyli wirtualnym Miami. Po raz pierwszy wcielimy się nie tylko w męskiego bohatera (lub kilku), ale w parę gangsterów, którzy poszukują szczęścia i oczywiście wielkiej fortuny. Oprócz misji napadowych, eksploracji otwartego świata i kradzieży samochodów, prawdopodobnie ponownie pojawi się mnóstwo minigier i drobnych aktywności pobocznych.

