Jedynie ekran nie chce jeszcze do końca działać.
Wprowadzając na rynek Switch i Steam Deck, Nintendo i Valve nie tylko zapoczątkowały obecny szał na konsolki przenośne, ale także w pewnym sensie wyznaczyły standardowy kształt nowoczesnych urządzeń przenośnych.
Jeden z modderów pokazuje teraz, że Steam Deck mógłby jednak funkcjonować również jako Game Boy.
Czas na SteamBoy
Dwuczęściowy kontroler, a pomiędzy nimi duży ekran. Zdecydowana większość nowoczesnych konsol przenośnych jest do siebie bardzo podobna pod względem wyglądu. Odstępstwa od tego wzorca występują przede wszystkim w przypadku kopii sprzętu retro, najczęściej firmy Nintendo.
Nintendo jest prawdopodobnie producentem, który w historii konsol przenośnych eksperymentował najwięcej. Od modeli ustawionych pionowo, przez składane, aż po urządzenia z dwoma ekranami i funkcjami 3D – koncern znany z Super Mario wypróbował już wiele rozwiązań.
Właśnie kształt pierwszego w historii Game Boya do dziś cieszy się dużą popularnością wśród wielu fanów. I właśnie ten kształt użytkownik Reddita „PhyFawkes” wziął za wzór dla swojego nowego projektu.
W jednym z postów napisał, że zwrócił uwagę na to, iż płyta główna Steam Decka jest dość mała. Zastanawiał się, czy dzięki temu nie dałoby się zbudować Steam Decka wielkości Game Boya.
Reddit)
Oprócz oryginalnej płyty głównej wykorzystał baterię, głośniki, obudowę własnego projektu, przyciski funkcyjne oraz mały wentylator o wymiarach 30 × 7 mm. Największym problemem jest jednak wyświetlacz.
Zdecydował się na wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości 1200x1080p i częstotliwości odświeżania 90 Hz, ale musi jeszcze zaprojektować adapter, aby go podłączyć. Dlatego na razie „SteamBoy” działa tylko z zewnętrznym monitorem:
W komentarzach widać ogromny entuzjazm. Wielu użytkowników twierdzi, że natychmiast kupiliby takie urządzenie lub wsparli projekt na Kickstarterze.
Oczywiście pozostaje pytanie, jak naprawdę będzie wyglądała wydajność tego urządzenia przenośnego.
Użytkownik pisze jednak, że podczas dotychczasowych testów temperatury były w normie. Gry wymagające dużej mocy obliczeniowej mogą jednak stawiać znacznie wyższe wymagania i w rezultacie powodować nieprzyjemne przegrzanie.

