7.2 C
Berlin
poniedziałek, 6 kwietnia, 2026

97 procent pozytywnych opinii na Steamie: bez was zupełnie przegapiłbym tę perełkę wśród gier, jaką jest The Drifter

Follow US

80FaniLubię
908ObserwującyObserwuj
57ObserwującyObserwuj

Czym właściwie zajmują się ci niesamowicie fajni ludzie z GlobalESportNews po pracy i w weekendy? Jakie gry sprawiają, że nie mogą usiedzieć w miejscu poza pracą i testami? Jakich książek nie mogą się oderwać? Jaki film sprawia, że nie mogą oderwać wzroku od ekranu?

Te pytania zadałam również moim wspaniałym kolegom i koleżankom i chciałabym się nimi teraz z wami podzielić:Serdecznie witamy w naszym nowym cyklu „GlobalESportNews po pracy”!

Od teraz ja, Natalie, w każdą niedzielę będę dla was wyszukiwać najciekawsze sekretne wskazówki z redakcji. Niezależnie od tego, czy są to gry indie, książki, komiksy, filmy, seriale, gry planszowe, strony z łamigłówkami, rekomendacje podcastów, czy cokolwiek innego – tutaj jest miejsce na wszystko.

Co równie ważne: oczywiście nie chcemy tylko dzielić się naszymi sekretnymi wskazówkami, ale także poznać wasze!Zapraszamy więc do umieszczania swoich rekomendacji w komentarzach!Kto wie, może znajdziecie je w następnym wydaniu gdzieś w artykule.

Weźcie kawę, usiądźcie wygodnie i cieszcie się rekomendacjami Fabiano, Mary, Tristana i mojej skromnej osoby. Ale proszę, nie przypalcie sobie tostów!

(Gatunek: przygodówka typu „wskaż i kliknij” –Studio: Powerhoof, Dave Lloyd –Wydawca: Powerhoof-Premiera: lipiec 2025 r. –Cena: 20 euro )

Gra The Drifter znalazła się wśród waszych sekretnych typów w plebiscycie społeczności GS na najlepsze gry 2025 roku – i właśnie dzięki temu w ogóle zwróciłem uwagę na tę małą grę! Na pierwszy rzut oka The Drifter wygląda jak zwyczajna gra przygodowa typu „wskaż i kliknij”. Jednak za elegancką grafiką pikselową kryje się niesamowicie wciągająca fabuła i pełne napięcia momenty akcji, które naprawdę przyspieszyły mi tętno. Ale zacznijmy od początku:

Wcielam się w rolę Micka, włóczęgi, który przemieszcza się z miejsca na miejsce. W drodze do swojego rodzinnego miasta nieoczekiwanie staje się świadkiem morderstwa i wpada prosto w ogromny spisek. Ponieważ Mick nie jest wyszkolonym agentem tajnym, a jego kolana i biodra nie nadają się już do cichych manewrów ucieczkowych, zostaje złapany już na samym początku gry… i bezlitośnie zabity. Dobra gra, 10/10.

Mały żart, to oczywiście jeszcze nie koniec! Mick budzi się bowiem na kilka sekund przed śmiercią – i dostaje szansę, by podejść do sprawy inaczej i wydostać się z tej gorącej sytuacji. Przy tym The Drifter ciągle rzuca mnie w paskudne sytuacje, w których muszę szybko znaleźć rozwiązanie. Nie ma absolutnie żadnego czasu, żeby spokojnie czytać opisy przedmiotów lub – z jakiegokolwiek powodu – próbować połączyć klucz z kablem komputerowym. Muszę być zwinny i błyskawicznie podejmować właściwe decyzje. Te dynamiczne sekwencje sprawiają, że pot spływa mi po czole, jakbym znalazł się w jednej z tych scen typu „przeciąć czerwony kabel” z kinowego hitu akcji.

Po całym tym stresie gra pozwala mi jednak na regularne chwile wytchnienia. Sama fabuła nie spieszy się, aby przybliżyć mi bohaterów wraz z ich motywacjami, losami i relacjami. W tych momentach The Drifter gra się cudownie oldschoolowo, zanim znów nabierze tempa w scenach akcji. To klasyczna gra przygodowa typu „wskaż i kliknij” z fantastycznym nowoczesnym akcentem, wspaniałymi angielskimi głosami i pięknym stylem pikselowym. Dziękuję, droga społeczności, za zwrócenie mojej uwagi na tę perełkę wśród gier!

(The Drifter na Steamie)

Rekomendacja Steam: The Drifter

Dla fanów: gier przygodowych, gier typu „wskaż i kliknij”, fajnych thrillerów

Rekomendacja Steam: News Tower

Dla fanów: zarządzania, historii, budowania

Zawsze muszę się uśmiechnąć, gdy słyszę, że w Farming Simulator grają głównie rolnicy, a w Euro Truck Simulator – kierowcy ciężarówek. Śmieję się wtedy serdecznie i myślę sobie: „Dlaczego ktoś miałby grać prywatnie w coś, co przypomina jego pracę?”. Potem wylogowuję się z redakcji, odpalam Steam i uruchamiam… hm, News Tower.

Ale News Tower tylko w niewielkim stopniu przypomina moją codzienność w redakcji. W News Tower przejmuję bowiem odpowiedzialność za całą gazetę. I to w samym centrum Nowego Jorku na początku lat 30. W innym życiu bardzo chciałbym być dziennikarzem w tamtych czasach. Kiedy internet nie odciążał jeszcze tak bardzo od bieganiny, a artykuły musiały być gotowe do druku punktualnie przed niedzielnym terminem zamknięcia redakcji.

Wiem, że to też sporo romantycznej idealizacji, ale właśnie dlatego gra taka jak News Tower podoba mi się tak niezmiernie. Atmosfera wciąga mnie prosto w codzienny zgiełk tygodnika i przez cały czas jestem pod ogromną presją. W końcu muszę rozdzielić moich redaktorów między najlepsze historie, które następnie sensownie rozmieszczę w moim gazecie, a przy okazji zmagać się z różnymi prośbami burmistrza, wojska, a nawet mafii.

W News Tower naprawdę zawsze jest coś do zrobienia. Gra jest wypełniona treścią aż po ostatni nagłówek, a pęd od jednej sensacyjnej historii do drugiej, co tydzień na nowo – to mnie wciąga i pochłania każdą moją wolną chwilę. Nawet w łóżku myślę sobie: „Ach, jeszcze szybko pogram przez tydzień.”

Ktoś przecież musi wydrukować historię o romansie senatora – a może jednak lepiej opowieść o zabójcy z nożem z Bostonu? Chwileczkę, mam: prohibicja znów wszystkich interesuje! Ale zaraz, co się dzieje w Europie… ach tak, Hitler. Teraz znów cieszę się, że jestem dziennikarzem w dzisiejszych czasach.

Rekomendacja książkowa: Elfenkrone

Dla fanów: intryg, wróżek i elfów (tych złych), szpiegów

Gatunek: fantasy – Autorka: Holly Black – Premiera: maj 2020 – Cena: 25 euro |Strony: 448

Główna bohaterka, Jude, miała siedem lat, gdy na jej oczach zamordowano jej rodziców. Morderca, krwiożerczy generał elfów i ojciec jej przyrodniej siostry, uprowadza trójkę rodzeństwa do magicznego świata równoległego i na dwór króla elfów. Jednak zamiast marzyć o ucieczce, po kilku latach Jude pragnie tylko jednego: przynależności. Ponieważ wśród nieludzkich i nieśmiertelnych Fae nie jest to wcale łatwe, Jude musi zasłużyć sobie na miejsce w ich gronie – krwią, intrygami i strachem przed śmiercią.

Elfenkrone to pierwszy tom trylogii Folk of Air. Niech jednak nie zmyli was etykieta „romantasy”, ponieważ nie znajdziecie tu zbyt wiele miłości, uczucia ani żadnych innych przyjemnych, ciepłych emocji. Wynika to między innymi z tego, że Holly Black udaje się nie nadawać elfom zbyt ludzkiego charakteru. Te magiczne stworzenia są często pozbawione emocji, wyrachowane i nieugięte, co nieustannie prowadzi do ekscytujących relacji między elfami a ludźmi.

Kto lubi postacie, które postępują w sposób wątpliwy moralnie i których motywy pozostają niejasne do samego końca, kto pomija sceny erotyczne w książkach i woli skupić się na intrygach oraz kto zazwyczaj już na początku wie, kto jest zdrajcą, powinien koniecznie rzucić okiem na tę trylogię – będziecie pozytywnie zaskoczeni.


Rekomendacja filmowa: They Will Kill You

Podczas seansu filmu They Will Kill You spojrzałem na zegarek. Spodziewałem się, że jestem mniej więcej w połowie, ale w rzeczywistości pozostało mi tylko 20 minut. Nuda? Nie ma mowy, czas minął jak z bicza strzelił!

They Will Kill You dokładnie wie, czym chce być, i nie marnuje czasu, by to dostarczyć. Akcja, litry krwi, absurdy i szczypta humoru.

O czym jest film: Była więźniarka Asia Reaves (Zazie Beetz) udaje się do podejrzanego hotelu Virgil, aby odnaleźć swoją siostrę (Myha’La). Tam staje twarzą w twarz ze stuletnim kultem diabła, który chce ją złożyć w ofierze.

Asia udaje się z całych sił bronić, ale wyznawcy diabła po prostu nie chcą umrzeć i wciąż powracają. Następuje trwający prawie 90 minut film typu splatter, który naprawdę potrafi stać się coraz bardziej zwariowany od początku do końca. Dla porównania: już w pierwszej połowie mamy kilkuminutowy pościg z wystrzeloną gałką oczną.

Film „They Will Kill You” jest od początku do końca pozbawiony gustu, zarówno w dobrym, jak i złym tego słowa znaczeniu, ale wyróżnia się sprytnymi scenami akcji, świetnymi postaciami, kilkoma ekscytującymi zwrotami akcji i godnym finałem.

Oczywiście bardzo mnie interesuje, jak podoba wam się ten nowy format! Macie jakieś sugestie, co moglibyśmy jeszcze poprawić? Dajcie znać w komentarzach! I nie zapomnijcie zostawić swoich sekretnych wskazówek. Do zobaczenia w przyszłym tygodniu!

Michael
Michael
Wiek: 24 lata Pochodzenie: Niemcy Hobby: gry, piłka nożna, tenis stołowy Zawód: redaktor online, student

RELATED ARTICLES

Założyciel Samson Studio o miejscu dla gier alternatywnych wobec GTA

Współzałożyciel Liquid Swords, Christofer Sundberg, opowiedział niedawno w rozmowie z PC Gamer o nadchodzącejgrze z otwartym światem „Samson”. Sundberg,...

Zagubiona scena przerywnikowa z gry „Elden Ring” pokazuje sadzenie drzewa Haligtree przez Miquellę po czterech latach

Odkryta scena przerywnikowa z gry „Elden Ring”, która pojawiła się cztery lata po premierze tytułu, pozwala na nowe spojrzenie...

Gra „Pokémon Legends: Z-A” otrzymała dużą aktualizację z obsługą serwisu Pokémon Home

Gra „Pokémon Legends: Z-A” otrzymała znaczącą aktualizację, która wprowadza długo oczekiwaną integrację z serwisem Pokémon Home. Społeczność graczy oczekiwała...