„Twoja lista gier do przejścia na Steamie ożywa i próbuje cię zabić” – powszechny problem graczy staje się tematem osobnej gry

Follow US

80FaniLubię
908ObserwującyObserwuj
57ObserwującyObserwuj

A co, gdyby wszystkie gry, które od lat zbierają kurz w twojej bibliotece Steam, postanowiły się zemścić? Taka jest koncepcja nowej gry niezależnej, która, miejmy nadzieję, nie wyląduje również na twojej „stosie wstydu”.

Za każdym razem, gdy zaglądam do mojej biblioteki Steam, mówię sobie: Ach tak, w to też muszę jeszcze zagrać. Cyberpunk 2077, Life is Strange i Dishonored 2 leżą (prawie) niegrane i patrzą na mnie z wyrzutem. Tak to przynajmniej odczuwam, na szczęście gry nie mają uczuć, bo inaczej pewnie chciałyby się na mnie zemścić, tak jak w Game Quest: The Backlog Battler.

Teraz robi się osobiście

Game Quest odczytuje zawartość waszej biblioteki Steam i sortuje ją: wasze najczęściej grane gry są waszymi sojusznikami. Tytuły, których prawie nie tknęliście, są na waszym ogonie. A to, w co nigdy nie graliście, spotyka was jako bezlitosna walka z bossem.& nbsp;Na Twitterze/Xktoś trafnie opisuje tę grę jako:Twoja lista gier do przejścia na Steamie ożywa i próbuje cię zabić.

To, co brzmi jak absurdalny koszmar, wygląda też w pewnym sensie… jak sen. Ta niezależna gra nie stawia na imponującą grafikę. Gry pojawiają się w formie dyskietek, na których widnieje ich nazwa, czas gry oraz cena, jaką za nie zapłaciłeś. Cena określa również obrażenia, jakie gra ci zadaje.

Wcielacie się w postać człowieka z kostką na głowie, na której widnieje wasze zdjęcie profilowe ze Steam. Najwyraźniej możecie uderzać myszką lub klawiaturą w te niekochane pozycje z waszej biblioteki Steam. Nie zawsze jest to takie proste, bo niektóre gry mają skrzydła i atakują z daleka.

Przy tak wielu grach, które marnują się w mojej bibliotece, najpierw nadrobiłbym zaległości w kilku z nich, zanim odważyłbym się na Game Quest, która ma pojawić się w ramach wczesnego dostępu na Steamie dopiero w 2026 roku. W przeciwnym razie musiałbym stawić czoła całej armii wściekłych gier. A jak wygląda sytuacja u was? Czy jesteście bardziej zdyscyplinowani i kupujecie naprawdę tylko to, w co gracie? Czy wasza arena byłaby pusta? A może czeka na was wiele trudnych walk z bossami w postaci nieprzejrzanych tytułów? Napiszcie o tym w komentarzach!

RELATED ARTICLES

„Żadnego Battle Passu, żadnego Pay2Win, żadnych bzdur” – nowa gra z serii Gears of War celowo pozostaje w stylu...

Twórcy gry Gears of War: E-Day ujawniają w nowym filmie wszystkie szczegóły dotyczące trybu wieloosobowego.Obejmuje on rozbudowany tryb kooperacyjny...

Tryb kariery w EA Sports FC 27 – oto nowości!

Po tym, jak EA zaprezentowało ostatnio nowości dotyczące rozgrywki w EA Sports FC 27, dziś przyszła kolej na tryb...

Guns of Eschaton – nadchodząca strzelanka w stylu westernu autorstwa zmarłego projektanta Half-Life 2 w końcu prezentuje pierwsze fragmenty...

Guns of Eschatonto postapokaliptyczna strzelanka FPS z elementami stylu „Soulslike”, w której katastrofalne wydarzenie przekształciło Stany Zjednoczone w opustoszałą...