Assassin’s Creed Shadows prawdopodobnie nie doczeka się drugiego DLC. Fakt, że Ubisoft nie zamierza dalej rozwijać japońskiej przygody, bardzo irytuje naszego autora Jesko.
Od kilku dni Assassin’s Creed ma nowych szefów. W ramach zmian organizacyjnych w Ubisoft Jean Guesdon został mianowany nowym dyrektorem ds. treści serii Assassin. Odpowiada on za ogólną kierunkowość kreatywną marki.
4 marca nowy szef kreatywny po raz pierwszy osobiście z aktualizacją dotyczącą stanu marki. Wśród innych informacji ujawniono w końcu remake Black Flag, o którym cały internet wiedział już od miesięcy.
Jednak jako wielki fan Shadows, po ogłoszeniu z przedwczorajszego wieczoru, zamiast radości odczuwam rozczarowanie. Słowa Guesdona dotyczące japońskiej przygody nie mogłyby być bardziej druzgocące:
„Shadows wkracza teraz w ostatnią fazę wsparcia. Będziemy stopniowo wycofywać się z mniejszymi, rzadszymi aktualizacjami”.
To oznacza koniec Assassin’s Creed Shadows. Fani, którzy do ostatniej chwili mieli nadzieję na drugie duże DLC z fabułą, będą rozczarowani. Ubisoft pozwala grze wygasnąć bez żadnych nowych treści.
Moim zdaniem: Shadows nie zasłużyło na taki los. Japońska część serii AC była jedną z najlepszych od dawna i mimo to pozostawiła tak wiele niewykorzystanego potencjału.
Sceneria, której wszyscy pragnęli
Historia Shadows rozpoczęła się obiecująco. Dzięki feudalnej Japonii firma Ubisoft w końcu zapewniła nam scenariusz, o którym wielu graczy marzyło od dawna w serii Assassin’s Creed. Odkąd Ubisoft zaczął eksperymentować ze zmieniającymi się scenariuszami, ninja AC znajdowało się na szczycie listy życzeń fanów.
Potem jednak pojawiło się kilka kontrowersji: krytykowano obie główne postacie – kobietę shinobi i afrykańskiego samuraja – i pojawiły się zarzuty, że Ubisoft traktuje kulturę japońską bez szacunku.
A potem Shadows musiało zostać dwukrotnie przesunięte, ponieważ wewnętrznie nie byli jeszcze zadowoleni z jakości gry i potrzebowali więcej czasu na dopracowanie szczegółów. Dlatego też nasz tester Dimi obawiał się najgorszego aż do momentu premiery.
Zbyt dobre, by trafić na boczny tor
Pod względem rozgrywki Shadows okazało się jednak niezwykle przekonujące. W porównaniu z poprzednimi częściami znacznie rozbudowano elementy skradanki, a fabuła w końcu znów nabrała poważnego tonu. Każdy z naszych celów misji miał wiarygodną motywację i nie był tylko stereotypowym złoczyńcą. A wraz z każdą kolejną aktualizacją Shadows stawało się jeszcze lepsze.
Właśnie dlatego tak bardzo denerwuje mnie, że teraz ma to po prostu się skończyć. W końcu w ostatnich latach nawet gorsze części Assassin’s Creed otrzymywały znacznie więcej treści – tak, patrzę na ciebie, Valhalla. Kontrowersyjna gra AC o wikingach była po premierze pod koniec 2020 roku przez ponad dwa lata zasilana aktualizacjami i dodatkami DLC.
Oczywiście, w tamtym czasie francuski wydawca miał jeszcze otwarte źródło finansowania. Po ostatnich słabych latach finansowych Ubisoftu i gruntownej restrukturyzacji z partnerem Tencent, obecnie już tak nie jest – ostatnio całkowicie wstrzymano nawet sześć projektów.
Jednak fakt, że dotyczy to właśnie Assassin’s Creed Shadows, irytuje mnie jako starego fana AC i miłośnika Japonii ponad miarę. Shadows jest po prostu zbyt dobra, aby tak po prostu ją porzucić. I nie tylko ja tak uważam – w końcu według ankiety przeprowadzonej wśród czytelników GameStar Shadows jest jedną z waszych ulubionych gier z serii Assassin’s Creed.
DLC, którego nigdy nie było
Ponadto przed premierą Shadows planowano znacznie więcej treści po premierze. W wywiadzie na początku 2025 roku zastępca dyrektora gry Simon Lemay-Comtois zdradził mi, że planowano nowe treści na około dwa lata – podobnie jak w przypadku poprzednich części serii, Valhalla i Odyssey.
Według kilku przecieków, do pierwotnego Season Pass miał należeć również drugi, obszerny DLC, który przeniósłby nas do dzisiejszego regionu Mie.& nbsp;Pierwsza grafika koncepcyjna przedstawia znaną świątynię Futami Okitama w mieście Ise podczas kwitnienia wiśni i daje zachęcający przedsmak regionu, którego prawdopodobnie nigdy nie zobaczymy w Shadows.
To naprawdę bolesne, że AC Shadows nie doczeka się drugiego rozszerzenia, zwłaszcza po obejrzeniu grafiki koncepcyjnej Shimy a>
autor:
u/Cheap_Medicine_7492 w
AssassinsCreedShadows
A przecież Mie byłoby tak interesującym miejscem dla DLC. W okolicy tej znajduje się bowiem najwyższa świątynia japońskiej religii shinto. Czci się w niej boginię Amaterasu, przodkinię japońskiej rodziny cesarskiej. DLC osadzone w tym miejscu miałoby ogromny potencjał, aby zaprezentować japońską mitologię lub nawiązać do kosmosu Isu.
Również kilka innych otwartych wątków fabularnych z Shadows z pewnością zasługiwałoby na zakończenie. Zwłaszcza osobista podróż Yasuke lub powiązania między księżmi jezuitami a zakonem templariuszy oferowałyby wiele możliwości narracyjnych dla rozszerzenia.
I wreszcie, Shadows zasługiwałoby na DLC również dlatego, że pierwsze rozszerzenie, Claws of Awaji, ściśle rzecz biorąc, kończyło tylko główną fabułę gry.
Ale potem wszystko się zmieniło dla Shadows. Planowany Season Pass został anulowany w wyniku opóźnień. Budżety, które były zarezerwowane na późniejsze aktualizacje, zostały prawdopodobnie wykorzystane. I to prawdopodobnie jest sedno sprawy. Obecnie Ubisoft redukuje koszty, gdzie tylko może.
W roku finansowym 2025 dzięki zwolnieniom zaoszczędzono ponad 200 milionów euro, a do 2027 roku ma się dodać kolejne 100 milionów. W obecnej sytuacji inwestowanie większych środków w rozszerzenia do gry, która nie osiąga rekordowych wyników sprzedaży AC: Valhalla, po prostu nie wydaje się opłacalne w obecnej sytuacji.
W końcu to fani Japonii, tacy jak ja, pozostają w tyle. Shadows nie wykorzystuje bowiem wielu możliwości swojego genialnego settingu.
Trzeba przyznać, że nadzieja nie jest jeszcze stracona. W końcu Assassin’s Creed Mirage otrzymało obszerną aktualizację fabuły ponad dwa lata po premierze. Jednak według francuskich mediów Ubisoft zapłacił za to saudyjski fundusz państwowy (PIF).
A kto wie… może japoński rząd również wpadnie na pomysł, aby przeznaczyć trochę pieniędzy na drugie rozszerzenie Assassin’s Creed. Dopóki jednak tak się nie stanie, dalsze wsparcie dla AC Shadows wydaje się niestety mało prawdopodobne.

