14.4 C
Berlin
czwartek, 26 lutego, 2026

Gra: Offroadowa strzelanka z zombie Toxic Commando ma szalone pomysły i ogromne mapy

Follow US

80FaniLubię
908ObserwującyObserwuj
57ObserwującyObserwuj

John Carpenter’s Toxic Commando łączy strzelankę kooperacyjną, Mudrunner i ogromne fale zombie w stylu World War Z – zagraliśmy w demo podczas Steam Next Fest.

John Carpenter. To nazwisko kojarzy się z legendarnymi horrorami z lat 80., dudniącymi syntezatorami i niezapomnianymi klasykami filmowymi, takimi jak Halloween czy The Thing. Teraz kultowy reżyser użycza swojej mrocznej wizji zupełnie nowej strzelance kooperacyjnej.

Twórca gry, Saber Interactive, łączy w tym projekcie całą swoją wiedzę z różnych gatunków. Gigantyczne roje przeciwników z World War Z zderzają się z bezlitosną fizyką błota i pojazdów ze Snowrunner – a rezultatem jest John Carpenter’s Toxic Commando.

Mimo że pełna premiera gry odbędzie się już w marcu, już teraz możecie wypróbować obszerną wersję demo podczas trwającego Steam Next Fest. Przetestowaliśmy dla Was pierwszą, ogromną mapę apokalipsy zombie.

Akcja kooperacyjna spotyka się z podróżą

Podstawową zasadą Toxic Commando jest połączenie klasycznej mechaniki strzelanek pierwszoosobowych z silnym naciskiem na eksplorację. Do czterech graczy łączy się online w drużynę, ale można też grać z botami. Przed każdą misją wybieracie jedną z czterech klas postaci o indywidualnych umiejętnościach, a następnie wkraczacie na rozległe tereny.

Misje mają jasną strukturę: gracze kierują się do różnych punktów docelowych na mapie, wykonują zadania główne i poboczne oraz zbierają cenne zasoby. Trasy i kolejność zadań planują sami.

Poruszanie się jest szczególnie ważne ze względu na ogromną mapę:  Wasza drużyna przemierza apokaliptyczny świat najlepiej w pojazdach, które można znaleźć na mapie. Flota pojazdów obejmuje zarówno przeciętne samochody osobowe, jak i potężne wojskowe ciężarówki, które przecinają szeregi wroga za pomocą potężnego taranów i ostrzeliwują hordy za pomocą zamontowanego miotacza ognia.

Ale: karoserie wymagają konserwacji. Regularnie tankujecie, naprawiacie pogięte podwozia znalezionymi złomami i cicho przeklinacie, gdy twórcy wykorzystują fizykę błota z Mudrunner. Pojazdy szybko grzęzną w toksycznym błocie aż po osie – i wtedy pomaga tylko wyciągarka linowa – o ile wasz samochód ją posiada.

Do tego dochodzą umiejętności klasowe, które są szczególnie przydatne, gdy nadciąga ogromna fala zombie. Klasa Striker może na przykład wywołać rozległą eksplozję EMP, która ogłusza wrogów i daje twojej drużynie tak potrzebną chwilę wytchnienia.

Pomiędzy misjami wracacie do bezpiecznej bazy: tam modyfikujecie swój ekwipunek, testujecie nową broń na strzelnicy i dostosowujecie swój zestaw do następnej misji. Modyfikacje obejmują wszystko, od powiększonych magazynków po lepsze celowniki. Nie jest to nic rewolucyjnego, ale wystarczająco motywujące, aby wykonać zadania poboczne i zdobyć więcej doświadczenia.

Najważniejszym punktem misji są zakrojone na szeroką skalę sekwencje obronne, takie jak ta na końcu wersji demonstracyjnej. Wasza drużyna zabezpiecza strategicznie ważne obszary przed nadciągającymi falami zombie. Saber Interactive przenosi te intensywne fragmenty niemal 1:1 ze swojego własnego hitu kooperacyjnego World War Z. Ogromne hordy dosłownie gromadzą się przy ogrodzeniach i przeszkodach, tworząc żywe drabiny nieumarłych.

Aby przygotować się na te potężne roje, budujecie różne fortyfikacje obronne: umieszczacie drut kolczasty, montujecie automatyczne działa, instalujecie ogrodzenia elektryczne i ustawiającie moździerze do zadawania obrażeń obszarowych – wszystko dokładnie tak samo, jak w duchowym poprzedniku.

Dla kogo warto pobrać wersję demo?

Już w wersji demo Toxic Commando prezentuje się jako udana strzelanka. Czysta rozgrywka z bronią i potężne odczucia przy trafieniu nie ustępują w niczym bezpośrednim konkurentom z tej samej firmy, World War Z lub Space Marine 2. Pętla rozgrywki polegająca na jeździe, zbieraniu łupów i strzelaniu zapewnia rozrywkę na jedną lub dwie rundy bez problemu.

Jednak zbudowanie długoterminowo zmotywowanej i lojalnej społeczności przed premierą zależy w dużej mierze od ostatecznej zawartości gry. Twórcy muszą tu zdobyć punkty dzięki zróżnicowanym mapom i rozbudowanym możliwościom ulepszeń.

Obecna wersja demo ogranicza postępy w grze do poziomu 5. Gracze zbierają więc tylko kilka punktów umiejętności i ledwo dotykają powierzchni rozwoju postaci. Jednak ci, którzy mają ochotę na prostą akcję kooperacyjną z wielkimi hordami zombie, mogą bez wahania wypróbować ten tytuł podczas obecnego Steam Next Fest.

RELATED ARTICLES

Targi gier i wydarzenia 2026: kompletny kalendarz dla graczy

Oczywiście w 2026 roku ponownie odbędzie się wiele ekscytujących pokazów gier, wydarzeń związanych z premierami i targów dla fanów...

Anno 117: Czy nie budujemy piramid w Egipcie? Nowy zwiastun zawiera wiele szczegółów dotyczących DLC, a wkrótce będziecie mogli...

Dzisiaj mamy dwie ważne wiadomości dotyczące Anno 117! Gra będzie dostępna bezpłatnie w weekend, a w zwiastunie ujawniono więcej...

Wymagania sprzętowe Resident Evil Requiem na PC opublikowane przed premierą

Wymagania sprzętowe Resident Evil Requiem na PC zostały ogłoszone na kilka dni przed premierą, która odbędzie się 27 lutego....