Steam Next Fest ponownie kusi niezliczoną ilością wersji demonstracyjnych interesujących gier. Wybraliśmy już nasze ulubione.
Wybór nie jest łatwy. Dlatego mamy dla Was kilka osobistych rekomendacji od redakcji, abyście mogli od razu zacząć, gdy otworzą się bramy wydarzenia z wersjami demo.
Strona akcji Steam Next Fest znajduje się tutaj:
1348 Ex Voto
- Gatunek: Akcja-przygoda / Średniowiecze
- Twórca: Sedleo
- Premiera: 12 marca 2026 r.
Historycznie wiarygodna późna średniowiecza, ta gra wręcz woła moje imię. 1348 Ex Voto rozgrywa się w roku, trudno w to uwierzyć, 1348 we Włoszech. Główną bohaterką jest Aeta, młoda kobieta, która poszukuje swojej porwanej przyjaciółki (lub kochanki?) Bianca.
Aeta jest szlachcianką i w opisie gry nazywana jest rycerzem, ale podejrzewam, że podaje się za mężczyznę, aby móc nosić ten tytuł. Pasuje do tego również krótka fryzura i androgyniczny wygląd. Cudownie! Cóż za fajna koncepcja postaci.
Jestem przede wszystkim ciekawa, czy za tym kryje się również zabawna koncepcja gry, ponieważ jak dotąd zwiastun dostarczył mi tylko kilka wskazówek dotyczących fabuły i ładnej, ale również nierealistycznej grafiki. Czas założyć zbroję i chwycić za długi miecz. O moich wrażeniach opowiem wam w przyszłym tygodniu!
Replaced
- Gatunek: platformówka akcji
- Twórca: Sad Cat Studios
- Premiera: 14 kwietnia 2026 r.
Dwa lata temu byłem na Summer Game Fest w Los Angeles. Pomiędzy wszystkimi moimi spotkaniami znalazłem trochę czasu, aby w końcu przejść się po terenie festiwalu. Wchodzę do namiotu, w którym znajduje się kilkadziesiąt stanowisk do grania, w tym takie hity jak Stalker 2. Jednak pośród wszystkich tych ekranów i hitów moja uwaga skupia się na jednej grze: Replaced.
Jeśli spojrzycie na dowolny zrzut ekranu z tej platformówki akcji, na pewno poczujecie to samo. Replaced od razu zapada w pamięć: ta gra 2,5D ma styl, którego żadna inna gra dotąd nie prezentowała. Co więcej, wydaje się być absolutnym marzeniem dla fanów cyberpunka, takich jak ja. Ma zaniedbane uliczki wielkiego miasta, jaskrawe neony, anachroniczny wygląd lat 80. połączony z science fiction i chromem.
A moja koleżanka Natalie potwierdziła to zaledwie dwa tygodnie temu w swojej recenzji: Replaced spełnia wszystkie obietnice, które składa na swojej okładce. Otrzymujecie mroczny thriller cyberpunkowy osadzony w alternatywnej, zniszczonej przez nuklearną katastrofę Ameryce, w którym jako ucieleśniona sztuczna inteligencja odkrywacie spisek korporacji.
Gra ma styl, fajne akrobacje i dynamiczne walki.
Jeśli lubicie cyberpunk i chcecie zagrać w jedną z największych nadziei gatunku w 2026 roku, teraz macie okazję.
Arkheron
- Gatunek: Battle Royale Action-RPG
- Twórca: Bonfire Studio
- Premiera: 2026
Nie zrozumcie mnie źle, jestem ostatnią osobą, która twierdzi, że koniecznie potrzebujemy kolejnej gry typu battle royale! Jednak Arkheron tak gruntownie zmienia zasadę BR dzięki perspektywie Diablo, fajnej scenerii fantasy i dynamicznemu rozwojowi postaci, że powstaje coś zupełnie nowego (i naprawdę ekscytującego).
Kiedy wraz z moją drużyną walczę o kolejne piętra magicznej wieży, łupy nieustannie determinują mój styl gry. Jeśli po pięciu minutach znajdę kuszę, staję się łowcą. To budzi we mnie dawnego ducha odkrywcy i zastępuje oklepane schematy bohaterów z podobnych gier.
A do tego dochodzi system walki. Izometryczny, ale z bezpośrednim celowaniem? Dla mnie to absolutna rewolucja. Uwielbiam Diablo i Titan Quest, ale bądźmy szczerzy: często jest to tylko walka liczbowa. Arkheron natomiast gra się bezpośrednio, walki są dynamiczne, a trafienia są wyrazem umiejętności, a nie czystą oczywistością.
Arkheron wykorzystuje dramatyzm battle royale i umieszcza go w scenariuszu pionowego dungeon crawlingu, który jest bardziej wymagający taktycznie niż prawie wszystko, co ostatnio widziałem na ekranie. Nie mogę się doczekać, aby ponownie przetestować serwery podczas Steam Next Fest!
Armatus
- Gatunek: Strzelanka z perspektywy trzeciej osoby / Akcja
- Twórca: Counterplay Games
- Premiera: 2026
Twórcy Armatus już nieco ponad pięć lat temu udowodnili, że potrafią wymyślać naprawdę fajne gry. Ich tytuł na premierę PS5, Godfall, nie był jeszcze w pełni dopracowany w niektórych obszarach, ale koncepcja błyskawicznej walki wręcz, potężnych zbroi i motywującego grindowania łupów już wtedy mnie przekonała.
Tym razem Armatus to nie czysta gra RPG akcji, ale strzelanka z perspektywy trzeciej osoby o bardzo podobnym projekcie postaci. Jednak zamiast kolorowej scenerii high fantasy, tym razem przenosimy się do alternatywnej, mrocznej wersji Paryża. Jako ostatni wojownik upadłego zakonu, w ciężkiej, pozłacanej zbroi przedzieracie się przez ulice opanowanej przez demony stolicy Francji, aby odnaleźć zagubioną bramę do nieba.
Pod względem rozgrywki i pompatycznego wyglądu Armatus wydaje się czerpać inspirację z Godfall. Jeśli podobała ci się koncepcja i estetyka tej gry, koniecznie wypróbuj aktualną wersję demo. Szczególnie fajne jest to, że w szybkich strzelaninach nie musisz polegać wyłącznie na broni palnej, ale możesz również rozcinać demony w walce wręcz za pomocą potężnego miecza energetycznego.
Pirates: Rogue’s Fortune
- Gatunek: Roguelite
- Producent: NINPO Game Studio
- Premiera: 1. kwartał 2026 r.
Jeśli chodzi o gry wideo, jestem prostym facetem. Lubię piratów i lubię roguelite’y – i tak oto Pirates: Rogue’s Fortune mnie wciągnęło. Steruję uroczym małym statkiem pirackim, który w poszukiwaniu cennych skarbów jest nieustannie atakowany przez wrogich piratów.
W losowo generowanych bitwach nie mogę się ruszyć z miejsca i muszę wysłać moich wrogów na dno morza, podczas gdy oni okrążają mnie. Jeśli wygram, zbieram nagrody, ulepszam swój statek i stawiam czoła kolejnej bitwie. Typowe dla roguelite. Ale wisienka na torcie jest jeszcze przed nami.
Poza bitwami morskimi mogę zejść na ląd i pod wodą, wśród skał i mułu, szukać cennych zasobów i odkrywać tajemnice. Przypomina mi to w najlepszym sensie zabawną grę akcji SteamWorld Dig, w którą do dziś gram co kilka lat na mojej konsoli Nintendo 3DS.
Dinoblade
- Gatunek: Soulslike
- Twórca: Team Spino LLC
- Premiera: 2026
Tim Schweizer: Kiedy około dwa lata temu, będąc na wpół śpiącym, przewijałem mój feed TikTok, zatrzymałem się na całkowicie absurdalnym filmiku: dwa dinozaury, które zaciekle walczyły ze sobą, trzymając w pysku ogromną broń. Zafascynowany przewijałem profil i odkryłem, że za tymi fajnymi klipami stoi starszy animator rozgrywki z Sucker Punch Productions. To, co kiedyś zaczęło się dla niego jako zabawna zabawa, teraz trafiło na mój radar jako pełnoprawna gra o wspaniałej nazwie Dinoblade.
I to idealnie się zgadza, ponieważ w tej przygodowej grze RPG typu soulslike sterujemy młodym spinozaurem (obiektywnie rzecz biorąc, oczywiście najlepszym dinozaurem!) w prehistorycznym świecie. Jednak zamiast tylko gryźć, nasz prehistoryczny gigantyczny jaszczur dzierży kolosalny miecz. Nasi łuskowaty rywale również potężnie się uzbroili i stają nam na drodze z grubymi toporami i młotami, podczas gdy my musimy w szybkich walkach zapobiec grożącemu wyginięciu naszego gatunku.
Pod względem rozgrywki czeka nas bezlitosna mieszanka potężnych kombinacji, gęstych biomów dżungli i niebezpiecznych dinozaurów z gatunku Apex. Szczególnie genialne są animacje idealnie zgranych kontr i parowań, którym towarzyszy potężna muzyka. Niestety przegapiłem pierwszą wersję demo podczas ostatniego Steam Next Fest, ale tym razem na pewno rzucę okiem na tę absurdalną perełkę akcji.
Windrose
- Gatunek: Survival RPG
- Twórca: Windrose Crew
- Premiera: Nieznana
Dorastałem wśród piratów. Na szczęście nie naprawdę, ale przynajmniej w branży rozrywkowej! W końcu Monkey Island 3 była pierwszą grą komputerową, w którą zagrałem od początku do końca. Nie muszę chyba wspominać o tym, jak wielki wpływ na rozwijający się umysł miała seria filmów „Piraci z Karaibów” – zarówno na ekranie, jak i jako atrakcja w Disneylandzie. W rezultacie uwielbiam bawić się w piratów! Uwielbiam tę cudownie romantyczną fantazję o korsarzach, z epickimi bitwami morskimi, poszukiwaczami skarbów, zabójcami i karaibskim klimatem wakacyjnym.
W dziedzinie gier wideo rzadko jednak się spotykamy, ponieważ prawie żadna gra nie łączy w sobie wszystkiego, czego oczekuję od gry o piratach. Najlepiej udaje się to Assassin’s Creed: Black Flag. Jednak dzięki Windrose pojawił się kandydat, który mógłby zastąpić legendarną grę akcji Ubisoftu!
Nie jestem wielkim fanem gier survivalowych, ale Windrose robi zbyt dobre wrażenie, aby jako fan piratów mógł ją zignorować. Podobnie jak w grze RPG, tworzę własnego pirata, buduję własne królestwo na wyspie, poluję na łupy, a nawet mogę strzelać z wszystkich dział w prawdziwych bitwach morskich. To jest dokładnie to, czego oczekiwałem od Skull & Bones!
Wersja demo jest już dostępna, a ja właśnie szykuję się do zabawy, wyciągając z szafy moją starą piracką czapkę! Yoho, yoho!
Unhomely
- Gatunek: horror logiczny
- Twórca: Studio 8-Track
- Premiera: tba
Na Steamie są gry, o których zbyt rzadko mogę pisać, ponieważ większość ludzi nie jest nimi zainteresowana. Więc po prostu przemycam je do artykułów zbiorczych, takich jak ten, hehe. Jeśli właśnie stoisz… to po prostu stój, bo nikogo nie zaskoczy fakt, że uwielbiam małe niezależne gry horrorowe – a jeszcze bardziej, gdy łączą one zagadki typu escape room z psychologiczną fabułą. Wcielam się w rolę młodej dziennikarki Blair Ward, która otrzymuje wyjątkową szansę. Może przeprowadzić wywiad z tajemniczym potentatem technologicznym Tomem Ballingerem, którego wynalazki są uważane za rewolucyjne. Jadę więc do jego domku letniskowego położonego w odległej dziczy Nowej Zelandii… i stwierdzam, że tego dystyngowanego pana wcale tam nie ma (czerwona flaga nr 1). Zamiast tego prosi mnie, abym poczekała na niego trzy dni i zamieszkała w jego domu (czerwona flaga nr 2). Oczywiście monitoruje mnie za pomocą kamer bezpieczeństwa (czerwona flaga nr 3).
Nie powstrzymuje mnie to jednak przed przeszukiwaniem jego domu, przeglądaniem wszystkich szuflad i szukaniem informacji o Tomie i jego najnowszym wynalazku. Ale coś tu nie gra. Blair dręczą koszmary, które boleśnie przypominają jej o jej własnych problemach i przeszłości. A do tego dochodzi jeszcze ta grzybowa roślina… Chwila, czy ona właśnie sama zgasiła światło?! (czerwona flaga nr 4).
Unhomely to dla mnie idealna gra na relaksujący wieczór po pracy, kiedy mam ochotę na odrobinę dreszczyku emocji i rozwiązywanie ekscytujących zagadek. Szkoda, że demo skończyło się już po około pół godzinie – nie ma jeszcze daty premiery.
Które z naszych rekomendowanych demów obejrzycie dokładniej? A co ważniejsze: jakie gry możecie polecić? Napiszcie w komentarzach, które dema każdy powinien koniecznie wypróbować.

